Forum Republiki Bialeńskiej
Przygotowania do wojny? - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Peryferia (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-8.html)
+--- Dział: Archiwum (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-331.html)
+---- Dział: Państwa stowarzyszone (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-224.html)
+----- Dział: Najjaśniejsze Carstwo Brodryjskie (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-198.html)
+------ Dział: Archiwum Brodryjskie (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-333.html)
+------ Wątek: Przygotowania do wojny? (/thread-7246.html)



Przygotowania do wojny? - Iwan Pietrow - 02.02.2017

Kiedy w brodryjskich teleodbiornikach przerwany został nagle wieczorny program kulinarny, a na ekranie pojawił się krótko obcięty prezenter w mundurze Carskich Sił Zbrojnych, wszyscy ci, którzy oglądali o tej porze telewizję, zamarli w przerażeniu. Powoli, acz dokładnie czytany był Rozkaz Głównodowodzącego CSZ; żołnierz-prezenter recytował wszystko to, co było w nim napisane. Kiedy zakończył swoją prezentację słowami "Niniejszy rozkaz wchodzi w życie w momencie ogłoszenia", dodał "Boże, chroń Cara...".

Kilka minut wcześniej, szanowany pracownik jednej z fabryk w Iżniewsku wrócił do domu. Zdejmując kurtkę, pocałował się z żoną, założył na nogi swoje wytarte kapcie i udał się do salonu, gdzie miał spożyć swój wieczorny posiłek. W pokoju był włączony telewizor, na podłodze bawił się kilkuletni syn. Ukochana małżonka pracownika - Ludmiła weszła do salonu z wazą zupy i stawiając ją na stole, wzrokiem dała znać mężowi, że nadszedł czas kolacji. Kiedy wszyscy zasiedli za stołem, w telewizorze właśnie rozpoczynał się lubiany przez wszystkich program "Wieczorne gotowanie". Spożywając posiłek, rodzina z zaciekawieniem oglądała kulinarne wymysły obcokrajowca z zabawnym brodryjskim akcentem. Nagle jednak obraz zgasł, a na ekranie pojawił się krótko obcięty prezenter w mundurze Carskich Sił Zbrojnych.

Wszystko działo się w błyskawicznym tempie. Decyzja o wyjeździe na podmiejską daczę zapadła od razu. Cała rodzina zapakowała się do samochodu i wyruszyła w kierunku jednej z wielu iżniewskich obwodnic. Nie był to jednak całkiem dobry pomysł - na ulicach powstały ogromne korki i całe miasto dosłownie stało. Do tego przyczyniła się także decyzja o zamknięciu głównych alej Iżniewska, na które wjechały czołgi i transportery opancerzone. W powietrzu czuć było bardzo napiętą atmosferę. Wszyscy obawiali się wojny...