![]() |
|
Co ukrywa przed nami dr Witt? - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html) +--- Wątek: Co ukrywa przed nami dr Witt? (/thread-7316.html) |
Co ukrywa przed nami dr Witt? - Karol Medycejski - 17.02.2017 No właśnie. Z jednej strony tytan pracy KD i jedna z jego głównych postaci, czy wręcz liderów, z drugiej to także jedna z bardziej tajemniczych osób, przynajmniej pod względem udzielonych o sobie informacji realnych, mimo napisanych niemal 9000 postów (sic!). No ale wiemy przynajmniej to: http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=86&t=6020&p=38347#p38347. Oczywiście jego prawo, ale musi mieć świadomość, że każda jedna taka osoba w mikronacjach wywołuje jeszcze większą ciekawość - niczym serialowy Lenny Belardo. Co więcej, przed kilkunastoma dniami gruchnęła wieść (w postaci artykułu: http://tl.kings-man.pl/article/zjazd-nie-dziekuje/), że Doktor na realowym zjeździe Dreamlandczyków się nie pojawi. To również decyzja z jego sfery możności dowolnego postępowania i może nawet nikt by się nie przejął, gdyby nie dość dziwne i wykrętne tłumaczenia. Po co one? Cytat:I czy chcę, by cała społeczność wiedziała, kim sam jestem, skoro celowo podejmuję kroki mające na celu stworzenie takiej, a nie innej postaci, o cechach, które mam władzę sam jej nadać? Najpewniej nie, ale tym bardziej będzie ona ku tej wiedzy dążyła - tak zazwyczaj zachowują się ludzie. Im bardziej chcesz się ukryć, i im bardziej cię nie widać, tym bardziej będą cię szukać. Zwłaszcza gdy nie jesteś już jakimś tam 'nołnejmem', a postacią, bądź co bądź, mocno rozpoznawalną - zwłaszcza, że mikronacje to małe i dość specyficzne rakowisko środowisko. W związku z tym po fejsbukowo-mikronacyjnych kuluarach przetoczyły się już rożne plotki: "To klon de Zayma!", "Von Witt też była kobietą!" etc. Na sam koniec, o tym, że dr Witt odcisnął swoje piętno na realu, mimo, że tak usilnie nie chce, niech świadczy fakt, że jeszcze nie tak dawno temu miałem okazję mocno prychnąć, gdy znalazłem jego mapę w prezentacji dot. prawa morza u jednego z adiunktów mojego Wydziału. Jak widać real bardziej pożąda von Witta, niż von Witt świat realny. RE: Co ukrywa przed nami dr Witt? - Ametyst Faradobus - 17.02.2017 Cóż, nawet o Karbiaku wiemy, że to Karbiak. Mnie najbardziej bawi tworzenie kont na fejzbuku używając danych wirtualnych i zapraszanie do różnych ludzi do znajomych. RE: Co ukrywa przed nami dr Witt? - Daniel von Witt - 18.02.2017 (17.02.2017, 22:50:36)Ametyst Faradobus napisał(a): Mnie najbardziej bawi tworzenie kont na fejzbuku używając danych wirtualnych i zapraszanie do różnych ludzi do znajomych.Mnie też, dlatego nigdy nikogo nie zapraszam, chyba, że ta osoba również ma wirtualne dane. Nie odmawiam jednak zaproszeń osobom postronnym, które wyślą je do mnie. Widocznie mnie znają, skoro mnie zapraszają, kimkolwiek by byli w dowolnym świecie Wyjątek stanowi konto na moje dawne dane osobowe: "Daniło de la Vega". W pewnym momencie na kilka godzin straciłem nad nim kontrolę i ktoś pozapraszał z niego wiele osób z różnych części świata do grona moich znajomych. Nie chciało mi się tego posprzątać, choć konto kontroluję.(-) Daniel von Witt RE: Co ukrywa przed nami dr Witt? - Aleksandra Dostojewska - 18.02.2017 Daniel von Witt jest zbyt mądry żeby być de Zaymem. |