Forum Republiki Bialeńskiej
Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Władze Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-6.html)
+--- Dział: Pałac Prezydencki (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-552.html)
+---- Dział: Gabinet Prezydenta (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-556.html)
+----- Dział: Pozostałe wnioski (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-406.html)
+----- Wątek: Rezygnacja z pełnionego stanowiska (/thread-7400.html)



Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Tadeusz Krasnodębski - 05.03.2017

Cytat:A gdy swymi skrzynkami i majętnością, którą ma w okręcie, pogardzi, a z innymi się do obrony okrętu uda, swego wszytkiego zapomniawszy: dopiero swe wszytko pozyskał i sam zdrowie swoje zachował. Ten namilszy okręt ojczyzny naszej wszytkich nas niesie, wizytko w nim mamy, co mamy. Gdy się z okrętem źle dzieje, gdy dziur jego nie zatykamy, gdy wody z niego nie wylewamy, gdy się o zatrzymanie jego nie staramy, gdy dla bezpieczności jego wszytkim, co w domu jest, nie pogardzamy: zatonie, i z nim my sami poginiemy. W tym okręcie macie syny, dzieci, żony, imienia, skarby, wszytko, w czym się kochacie. W tym tak wiele dusz jest, ile ich to królestwo i państwa przyłączone mają.


Piotr Skarga "Kazania sejmowe"

Najdrożsi Obywatele Republiki Bialeńskiej,

Prezydent to zwierzchnik sił zbrojnych; to strażnik Konstytucji i nienaruszalności granic; to najwyższy urzędnik Republiki. Prezydent to osoba, która powinna prowadzić kraj ku chwale, ku szczytom i ku potędze. Niezależnie od czynników wewnętrznych i zewnętrznych, głowa państwa powinna poświęcić wiele, aby dla dobra Narodu zyskać jeszcze więcej. Aby to, co zyska, mogła przekazać Republice; aby owoce jej działalności były soczyste i jędrne, a nie małe i zepsute.

Gdy rozpoczynałem swoją przygodę z Pałacem Prezydenckim, obiecywałem być Prezydentem przez wielkie "P". Niestety, narastające problemy wewnętrzne i zagraniczne ataki doprowadziły raczej Bialenię na drogę do upadku, zamiast wskazać jej kierunek do rozwoju.
Nieuczciwa działalność żądnych zemsty za jakieś rzekomo wyrządzone krzywdy władz Hasselandu, zapatrzony w swój majestat i nieomylność Maciej, Dowódca SZ RB Hewret odmawiający ewentualnej pomocy w interwencji w Brodrii, gdyby rzeczywiście do niej doszło, socjopata Iwan Pietrow, wreszcie odchodzący obywatele. Te wszystkie problemy powinny być zgaszone w zarodku. Zawsze jednak coś lub ktoś stawał mi na drodze: albo był to po prostu ciągły brak czasu, którego obejmując urząd przewidzieć nie mogłem, albo ludzie, którzy sądzili, że ich racja jest ichsza.

Tak czy inaczej, Bialenia zboczyła z drogi ku potędze za mojej kadencji. Część winy na pewno jest moja, duża część leży po stronie innych osób. Ale zawiodłem - zawiodłem jako Prezydent. Dlatego pragnę powiadomić, że podaję się do dymisji z pełnionego przeze mnie stanowiska głowy państwa. Zgodnie z Konstytucją, kadencję dokończy mój Wiceprezydent jako 17. Prezydent Republiki Bialeńskiej, o ile zechce złożyć przysięgę. Gdyby nie zdecydował się na to - sukcesję każdy zna. Ktokolwiek nie byłby moim następcą, życzę mu więcej szczęścia i powodzenia, niż ja miałem.
Ja sam natomiast poświęcę się cichej pracy parlamentarnej, nie wykluczam też przeprowadzki do Brodrii, której zaciekle broniłem i bronić będę.

Przed odejściem chciałbym jeszcze uhonorować tych, którzy nigdy nie zapomnieli, co jest ich v-ojczyzną, stąd przed publikacją tego oświadczenia, podpisałem stosowne postanowienie. Czuję się zobowiązany dodać, że Andrzeja Swarzewskiego też bardzo chciałem odznaczyć orderem, ale ma już praktycznie wszystkie...

Przepraszam za to, co robiłem źle. Dziękuję za wsparcie i pomoc.
Na zawsze oddany,

(-) Tadeusz Krasnodębski



RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Aleksandra Dostojewska - 05.03.2017

Panie Prezydencie!
Ze łzami przyjmuję te gorzkie, ale prawdziwe słowa. Pańska wola jest dla mnie jednak święta i szanuję ją, choć to smutny dzień.


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Tadeusz Krasnodębski - 05.03.2017

To smutny okres dla Bialenii, niestety. Ale nie ma to związku z moją decyzją, a raczej z postawą wielu osób.


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Aleksandra Dostojewska - 05.03.2017

Niestety, źle się dzieje. Ale gdyby nie zewnętrzni wrogowie rozwiązanie naszych problemów byłoby prostsze. ..


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - AndrzejSwarzewski - 05.03.2017

Tadeuszu, przyjąłem tę decyzję ze smutkiem. Chociaż wiedziałem o Twoich wątpliwościach, miałem nadzieję, że jednak poprowadzisz nas dalej. Niemniej, szanuję Twoją decyzję i dziękuję za wszystko, co zrobiłeś dla Bialenii. Mogłeś zrobić dużo więcej. Do wrogów, którzy Cię docenili i chcieli zniszczyć pretensji mieć nie można, bo w końcu są wrogami. Pretensje można mieć do Bialeńczyków, którzy Cię nie docenili i postanowili Ci przeszkadzać. Historia ich rozliczy.
Miałeś być Piusem XIII, stałeś się Benedyktem XVI. Ale wierzę, że Twoja aktywność w parlamencie i innych dziedzinach będzie owocna, a za jakiś czas powrócisz do Pałacu.
Nie żałuję, że Ci zaufałem. Byłeś Prezydentem z którego mogłem być dumny.


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Aleksandra Dostojewska - 05.03.2017

Niech żyje Prezydent Krasnodębski!


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Frederick Hufflepuff - 05.03.2017

Panie Prezydencie, gratuluję zrealizowanych zobowiązań wyborczych, choć w większości się z nimi nie zgadzałem, oraz ciężkiej pracy na stanowisku.


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Tadeusz Krasnodębski - 05.03.2017

Dziękuję za wszystkie miłe słowa i gratulacje!


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 05.03.2017

Mimo iż krótko byłam światkiem waszych rządów uważam iż byliście godni stanowiska, Bialenia potrzebuje takich ludzi jak wy dalej u siebie.


RE: Rezygnacja z pełnionego stanowiska - Maciej Kamiński - 05.03.2017

Bum szaka laka.
Ślę podziękowania za konsekwencję w działaniach. Przynajmniej niektórzy pozostają z niezmienionymi poglądami.