![]() |
|
Zima Tysiąclecia (dla MKiF) - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Administracja samorządowa (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-5.html) +--- Dział: Rzesza Bialeńska (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-551.html) +---- Dział: Majątki lenne (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-440.html) +----- Dział: Parostwo Tomaszew (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-442.html) +----- Wątek: Zima Tysiąclecia (dla MKiF) (/thread-8573.html) |
Zima Tysiąclecia (dla MKiF) - Maciej Kamiński - 04.12.2017 Synoptycy z ministerstwa zapowiedzieli, że śniegu będzie, ach będzie. Dlatego też wszyscy mieszkańcy parostwa przerwali poszukiwania zbiegłej chłopki i zamiast tego zaczęli reperować swoje spękane od ciężkiej pracy przy odgarnianiu ochotniczo piasku ze stacji szufle. Zapowiadała się bardzo ciężka walka średnio dobrze wyżywionych poddanych z żywiołem. Nikt z nich, ani dających się wynotować ichnich przodków, wszak miał nie widzieć gniewu Matki Bialenii w takim rozmiarze. Wszyscy, poza bezpiecznie zamkniętym w dobrze ogrzewanym dworku miejscowym katorgodawcą rzecz jasna, z zapałem modlili się ciągle do Boga: "Boże jedyny, Makumbę zachowaj". Trwała żonglerka zasługami w celu ustalenia hierarchii, mogącej mieć wpływ na to, kto wróci do domu bez skóry na rękach, kto z nieodwracalnie uszkodzonym barkiem, a kto w drewnianym garniturze. Obiboki i pijaki z Pucka Rekinowa, obozujące tu z racji wycieku z tamtejszej rafinerii (nie wspominali tego, oczywiście, cały skandal został z góry zatuszowany), który dostał się do lokalnego browaru, podśmiewały się i grały na pieniądze w marynarza, próbując pozbyć się starej waluty, której nie zdołali wymienić. W przeszłości przekonali się już, że chomikowanie środków wymiany w nadziei na udaną, dla odmiany, powtórkę Incydentu 2 marca było próżnym wysiłkiem, toteż ich kombinowanie obrało inny kierunek. Tymczasem, brygadzista dał sygnał do rozpoczęcia łopatowania... ...I wtedy wszyscy sobie przypomnieli, że Parostwo Tomaszew znajduje się pośrodku gorącej pustyni i w dodatku jest w obrębie wyspy ciepła z niedalekiego Bengazi, więc śniegu tu uświadczyć można co najwyżej, kiedy od Jahołdy zawieje pyłem radioaktywnym. I żyli potem krótko i nieszczęśliwie. Koniec i bomba, a kto czytał, ten klarnet. |