Mija dziś 85. dzień mojej drugiej prezydentury. Jest to jednocześnie ostatni dzień tej kadencji oraz chwila rozpoczęcia urzędowania przez 19. Prezydenta Republiki Bialeńskiej Antoniego Kacpra Burbon-Conti. Nie sposób zatem nie poświęcić chwili na podsumowanie ostatnich 3 miesięcy.
16 listopada ubiegłego roku otrzymałem od swojego poprzednika klucze do Pałacu Prezydenckiego. Po zwycięstwie w wymagających i wyjątkowo aktywnych wyborach rozpocząłem XXV kadencję prezydencką. Początkowo mój zapał nie stygł. Pragnąłem kierować Bialenią, wynosić ją na wyżyny, odbudowywać jej potęgę i imperium. Razem z moim rządem, z którego po dziś dzień jestem dumny, staraliśmy się wypełnić jak najwięcej obietnic.
Rzeczywistość niestety okazało się mniej kolorowa. Nawet najśmielsze plany potrafią spalić na panewce, jeśli skumuluje się kilka czynników. W moim przypadku czynnikami tymi była majowa matura i wynikające z niej dodatkowe zajęcia. Z dnia na dzień miałem coraz mniej czasu na realizację swoich postanowień z listopada. Choć pozostawałem aktywny na wielu płaszczyznach, zazwyczaj odbywało się to w dni wolne od szkoły i korepetycji. Mimo wszystko swoją prezydenturę uważam za udaną. Udało się zdobyć wielu nowych lub powracających obywateli, uchwalić nową Konstytucję, tchnąć życie w gospodarkę, rozpocząć rozmowy w sprawie międzynarodowej współpracy z kilkoma państwami, które - jak ustalone już zostało z Prezydentem-elektem - będą kontynuowane.
Słowa wdzięczności kieruję do każdego, kto swoim wsparciem, zapałem czy dobrą radą pomagał w zarządzaniu tak dużym państwem. Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli objąć stanowiska w administracji - nierzadko wymagające i czasochłonne. Jak powtarzałem od początku urzędowania, sukces Prezydenta nie jest jego wyłącznym sukcesem. Co najmniej połowa to osiągnięcia Gabinetu. Bez Ministrów, Sekretarzy Stanu i innych urzędników podległych władzy wykonawczej głowa państwa jest tylko ozdobą i notariuszem ustaw.
Wszystkich, których uznałem za zasłużonych dla Republiki, odznaczyłem folwarkami i orderami. Mam nadzieję, że ten skromny wyraz ogromnej wdzięczności będzie wystarczającym podziękowaniem za trzymiesięczne wsparcie.
Nowej władzy wykonawczej, której mam zaszczyt być częścią, życzę dużo chęci do działania i powodzenia. Żywię głęboką nadzieję, że kolejny Prezydent i jego rząd osiągną sukces jeszcze większy od dotychczasowych, a XXVI kadencja prezydencka przejdzie do historii wyłącznie od tej pozytywnej strony.
Boże błogosław Republikę Bialeńską.
[podpis]Tadeusz Krasnodębski[/podpis]