Forum Republiki Bialeńskiej
Droga do Dżamahirji - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html)
+---- Dział: Kampanie i polityka (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-73.html)
+----- Dział: Partia Odrodzenia Dżamahiriji Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-335.html)
+----- Wątek: Droga do Dżamahirji (/thread-9004.html)

Strony: 1 2


Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 17.02.2018

Pomysł wskrzeszenia Dżamahiriji zdaniem wielu jest całkowicie utopijny i nieprzystający do współczesnej sytuacji politycznej. Pojawiają się obawy o przyszłość stosunków z Sarmacją w przypadku sukcesu tegoż postulatu. Partia Odrodzenia Dżamahiriji Bialeńskiej stoi jednak na stanowisku, iż nasza idea jest jak najbardziej możliwa i nie przyniesie żadnych negatywnych skutków.
Chciałbym przedstawić Wam "Drogę do Dżamahiriji", krótki program polityczny, który przedstawi, jak w krótki i bezbolesny sposób możemy stać się państwem ludu.

Krok 1. Komitetowa praca u podstaw
Należy zacząć od tworzenia nieformalnych, trzyosobowych komitetów ludowych. Cokolwiek robimy w Bialenii, powinniśmy tworzyć grupy w ramach których będziemy wspierać się w dążeniu do realizacji celu. Po pierwsze, działania komitetów są skuteczniejsze niż działania poszczególnych jednostek, które są podatne na realiozę, utratę motywacji albo niepowodzenia. Po drugie, dzięki sformowaniu pierwszych komitetów udowodnimy całemu społeczeństwo, że komitety ludowe to nie utopia. To, że nie zawsze działały sprawnie, to nie dowód na błędność samej idei. Nawiązujmy do chlubnych tradycji, jak na przykład Komitet Założycielski Republiki Bialeńskiej.

Krok 2. Kolegialne ministerstwa.
Gdy powiedzie się działalność oddolnych komitetów, przyjdzie czas na utworzenie kolegialnych ministerstw. Każde ministerstwo powinno składać się z ministra oraz jego dwóch zastępców, czego cel jest identyczny, jak w przypadku komitetów. Będzie to wstęp do przekształcenia ustroju politycznego Republiki Bialeńskiej w stronę dżamahiriji.
Być może w tym momencie zapaliła się już Wam pierwsza lampka kontrolna, informująca, że nie mamy tylu ludzi. Moim zdaniem jedna osoba może wchodzić w skład kilku ministerstw. Większość z nas interesuje się więcej niż jedną dziedziną. Podział na ministerstwa istnieje po to, aby jedna osoba nie miała za dużo na głowie. W przypadku ministerstw kolegialnych obowiązki będą dzielone na trzy osoby, więc każdy będzie mógł zająć się tym, co lubi, bez ograniczania się do jednego ministerstwa.

Krok 3. Powszechne Zgromadzenie.
Gdy wszyscy przekonają się już o skuteczności komitetów ludowych, nadejdzie czas na całkowite zreformowanie parlamentu. W skład Powszechnego Zgromadzenia powinni wejść przedstawiciele wybranych komitetów ludowych, zarówno tych utworzonych oddolnie, jak i kolegialnych ministerstw. Każdy komitet miałby prawo powołać jednego przedstawiciela. Zdaję sobie sprawę z tego, że w praktyce każdy chętny mógłby zostać parlamentarzystą, będzie jednak musiał wykazać się minimum działania w którymś z komitetów, co pozytywnie wpływie na aktywność. 

Krok 4. Dwie głowy państwa.
Przechodzimy do kwestii ostatecznej, czyli szczegółów ustroju Dżamahiriji. Należy zmodyfikować system panujący w Zjednoczonej Dżamahiriji Narodów. Na obecnym stadium rozwoju naszego społeczeństwo dyktatura nie odniosłaby pozytywnego efektu. Funkcję ustawodawczą pełniłoby Powszechne Zgromadzenie, władza sądownicza leżałaby w gestii Ludowego Komitetu Sądownictwa, składającego się ze znawców prawa i mającego dużą autonomię (jak każdy komitet ludowy), zaś władza wykonawcza byłaby podzielona pomiędzy szereg podmiotów. Docelowo nie istniałyby żadne ministerstwa, ponieważ każdy element funkcjonowania państwa leżałby w gestii jakiegoś komitetu. Wobec samorządności komitetów nie byłoby konieczne istnienie funkcji szefa rządu. Najbardziej sporną kwestią jest to, jak wybierana byłaby głowa państwa. Uważam, że również w tym przypadku nie powinniśmy rezygnować z demokracji komitetowej. Wewnętrzną głową państwa powinien być Sekretarz Generalny Powszechnego Zgromadzenia, jako "lider liderów" komitetów ludowych, zaś funkcje reprezentacyjne powinien pełnić przewodniczący Ludowego Komitetu Dyplomacji (lub Ludowego Komitetu Politycznego, jeśliby taki powstał).

Zapraszam do ożywionej dyskusji!


RE: Droga do Dżamahirji - Ametyst Faradobus - 17.02.2018

Ja jestem jak najbardziej za, bo to jest w pełni zgodne z tym, co przeczytałem w Zielonej Książce. Mam jedynie wątpliwości co do tego "przymusu kolegialności". Owszem, w mikronacjach powinno się działać w grupach, ale ostatnie lata nauczyły mnie, że jest to raczej wersja idealistyczna, niż realistyczna. Ewentualnie można przyjąć, że jeśli do realizacji jakiegoś pomysłu nie udaje się zebrać tych co najmniej trzech osób to taki projekt nie ma sensu.


RE: Droga do Dżamahirji - Hewret von Thorn - 17.02.2018

Zjednoczona Dżamahirija Narodów - brzmi jak nazwa na nowe stowarzyszenie. Big Grin

@"Eddard Noqtern"


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 17.02.2018

(17.02.2018, 22:29:39)Ametyst Faradobus napisał(a): Ja jestem jak najbardziej za, bo to jest w pełni zgodne z tym, co przeczytałem w Zielonej Książce. Mam jedynie wątpliwości co do tego "przymusu kolegialności". Owszem, w mikronacjach powinno się działać w grupach, ale ostatnie lata nauczyły mnie, że jest to raczej wersja idealistyczna, niż realistyczna. Ewentualnie można przyjąć, że jeśli do realizacji jakiegoś pomysłu nie udaje się zebrać tych co najmniej trzech osób to taki projekt nie ma sensu.
Moim zdaniem jest właśnie tak, jak mówisz, że projektu, którym nie są zainteresowane co najmniej trzy osoby, nie ma sensu realizować, bo jest to strata czasu, której nikt nie doceni, co z kolei prowadzi do frustracji i zniechęcenia. A przecież w skład komitetu może wejść ktoś w roli recenzenta i krytyka, jeśli już aktywność ta wymaga konkretnych umiejętności.


RE: Droga do Dżamahirji - Mardred von Salvepol-Nova Vita - 18.02.2018

Porywające! Zakładam Komitet Poprawy Warunków Socjalnych i Ochrony Pracy! Kto ze mną?!


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 18.02.2018

Ja bardzo chętnie dołączę do pierwszego komitetu ludowego w Bialenii od lat. Wink A jakie byłyby nasze cele?


RE: Droga do Dżamahirji - Frederick Hufflepuff - 18.02.2018

Przepraszam, ale myślę, że wszystkie przedstawione przez Pana Prezydenta pomysły nie są możliwe do zrealizowania w obecnych warunkach demograficznych i aktywności w Republice. Nasz system jest jednym z najlepiej funkcjonujących w polskim wirtualnym świecie, a kolejna reforma to spore ryzyko niepowodzenia i znacznego spadku pozycji państwa na arenie międzynarodowej.


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 18.02.2018

Komitetów wcale nie musi być bardzo dużo, a ponadto, jak napisałem w poście otwierającym, jedna osoba może wejść w skład więcej niż jednego komitetu. Roxynoem


RE: Droga do Dżamahirji - Mardred von Salvepol-Nova Vita - 18.02.2018

(18.02.2018, 10:41:57)AndrzejSwarzewski napisał(a): Ja bardzo chętnie dołączę do pierwszego komitetu ludowego w Bialenii od lat. Wink A jakie byłyby nasze cele?

Obrona gospodarczo uciśnionych.


RE: Droga do Dżamahirji - Maciej Kamiński - 18.02.2018

Co to jest Roxynoem?


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 18.02.2018

To jest klawiatura w huaweiu. Myślałem, że to poprawiłem, ale musiało się nie zapisać. :[


RE: Droga do Dżamahirji - Maciej Kamiński - 18.02.2018

Zapowiadam tak zupełnie szczerze, kiedy już uzbieram sobie dość folwarków na drugie lenno (które mam nadzieję ulokować gdzieś na Marslandii), to postawię w nim miejscowości o nazwach Rezygbach i Roksynoem, bo, jakkolwiek przypadkowe by te nazwy nie były, to bardzo przypadły mi do gustu. Po prostu wdzięcznie brzmią.


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 18.02.2018

Doszło już do kolonizacji Marslandii? :o


RE: Droga do Dżamahirji - Hewret von Thorn - 18.02.2018

(18.02.2018, 16:28:27)Maciej Kamiński napisał(a): Rezygbach i Roksynoem

[Obrazek: 1314017874.0789.jpg]


RE: Droga do Dżamahirji - Maciej Kamiński - 18.02.2018

Nieeee, nawet badania rekonesansowe tego terenu stoją od dwóch lat. Ale w swoim czasie, zadbawszy uprzednio o przynajmniej jako takie opisanie całej Anatolii, odkopię dawny projekt Feliksa w kwestii wcielenia tego terenu, tak żeby można się było bawić w plantacje (i żeby skupić w naszych rękach cały archipelag Valhalla oprócz Ahary i Fjary). I nie będzie to bynajmniej w żadnej bliskiej przyszłości - brakuje mi w końcu 180 folwarków do myślenia o zbieraniu tytułów od nowa, a zebranie obecnych 260 zajęło dobre cztery lata, i to mając lekki start z comiesięcznymi nadaniami.


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 18.02.2018

Ogólnie widzę ostatnio dużą powściągliwość w nadawaniu folwarków lennych. A szkoda, bo te długie listy ze wszystkimi chociaż minimalnie aktywnymi osobami były, moim zdaniem, ciekawym dodatkiem i swego rodzaju rankingiem. Owszem, wymagało to dużo pracy, ale był to sygnał, że praca jest dostrzeżona i dawało motywację do jej wzmożenia.


RE: Droga do Dżamahirji - Maciej Kamiński - 18.02.2018

Poruszę temat w Gabinecie.


RE: Droga do Dżamahirji - Antoni Kacper Burbon-Conti - 18.02.2018

Z jednej strony może zmotywować, z drugiej pokazać próżność ze strony Prezydenta. Rozważę Twoje uwagi, Andrzeju. Smile


RE: Droga do Dżamahirji - AndrzejSwarzewski - 18.02.2018

Dlaczego próżność. Kompletnie nie rozumiem tego zarzutu wobec badań lennych. To niesłusznie zaniedbany element naszej tradycji. Sad


RE: Droga do Dżamahirji - Antoni Kacper Burbon-Conti - 18.02.2018

(18.02.2018, 17:01:41)AndrzejSwarzewski napisał(a): To niesłusznie zaniedbany element naszej tradycji.

Niestety nie wiem, jaka była tradycja przed moim przybyciem, ale ja zostałem "wychowany" w tradycji folwarków nadawanych z powodu wybranych okazji.