Co z gospodarką?
#11
Cytat:1. To o czym piszę to jest próba alternatywy. Ewentualny proces tworzenia nie odbywałby się na zasadzie, że nagle przyjdzie rząd, który wszystko zlikwiduje i zrobi nowe. Jeśliby to tworzyć, trzeba programu de facto monopolizacji dziedzin.
"De facto" to taka monopolizacja istnieje (sama się stworzyła) - możesz ją co najwyżej ubrać w przepisy ustawowe, ale ostrożnie bo możesz przesadzić.

Cytat:2. Każda branża powinna odpowiadać swojej dziedzinie. Powinny być różne branże takie jak: paliwowa, metalurgiczna, motoryzacyjna, rolnicza itp. One zaś powinny być skupione w Bialeńskiej Izbie Wymiany na czele której jak dotąd powinien stać prezes oraz członkowie. Każda z branż też powinna posiadać prezesa i zarząd oraz na poszczególnych stanowiskach pomniejszych kierowników, szefów itp. Jeśliby było dużo aktywnych w przyszłości to można w regionach potworzyć też filie branżowe tych branż. No oczywiście podstawowym składowym branży jest członek branży/pracownik. Każdy w obecnej sytuacji mógłby należeć do kilku branż. w Bialeńskiej Izbie Wymiany skupione branże będą zawierały miedzy sobą umowy.
No dobrze, ale czym to się różni od dotychczasowego systemu? W zasadzie każdy z zaangażowanych w gospodarkę ma "swoją dziedzinę", niektórzy kilka, niektórzy jedną - faktyczna "branżowość" i monopolizacja istnieje. Chcesz to tylko ubrać w słowa zapisów prawa? - OK.

Kiedyś już rozmawialiśmy o "koncesyjności", ma ona pewien sens, choć nie w każdej branży. Na przykład w budownictwie - przydałaby się druga firma, choćby na przypadek taki jak obecnie, że jej właściciel trochę "stracił zapał" do RB (mam nadzieję, że czasowo).

Natomiast faktycznie nie ma chyba (na razie) sensu tworzyć kolejnych kolei, kolejnych firm transportu morskiego itp. Zresztą przecież obecne ustawy okołogospodarcze dość wyraźnie wskazują na jedną firmę reprezentującą branżę i to do niej spływają koszty działań innych firm. Można oczywiście zapisać to nieco czytelniej, ale praktyki to nie zmieni.

Tylko z drugiej strony co będzie jak pojawi się ktoś kto coś będzie chciał i umiał zrobić lepiej - będzie miał lepsze pomysły, lepszą jakość wykonania... to co nie będzie mógł wejść na rynek? No chyba, ze firm upadłych. tak więc z jednej strony monopolizacja ma plusy, a z drugiej minusy.Gdyby się pojawił chętny do prowadzenia identycznej działalności jak obecnie to faktycznie jakaś forma rozstrzygnięcia takiej sytuacji byłaby konieczna (np. rejonizacja), ale czy z tym sobie Prezes BIW nie poradzi? Raczej nie będzie to natłok chętnych z pomysłami lepszymi niż mają obecnie działający.

Natomiast ci prezesi, kierownicy itd. to już abstrakcja. Po pierwsze nie ma tylu ludzi do tych stołków, po drugie do czego są oni potrzebni? Wszak jeśli ktoś działa w danej branży obecnie to jest albo dyrektorem (przedsiębiorstwa państwowe) albo właścicielem (firma prywatna) - po diabła mu jakiś prezes i inny kierownik z nadania BIW? Ma mu się wtrącać w działalność - niby po co? Więcej to przyniesie złego niż dobrego. Dzisiaj prowadzę kilka firm i przedsiębiorstw (najwięcej w RB) i chcesz mi zrobić jakiegoś prezesa, co będzie mi mówił co mam robić? Bez urazy, ale mam to gdzieś - prowadzę swoje interesy jak uważam, płacę podatki, płacę koszty innym firmom na czas to sobie nie życzę by mi się ktoś wtrącał. To jest wolny i demokratyczny kraj - i mu tutaj "centralnego sterowania" nie wprowadzaj.

Chcesz centralnego zarządzania to znam kilka v-krajów, którym się "komuna" podoba, w każdym razie wirtualnie.

Inna sprawa jak dana firma nie realizuje tego co powinna - nie płaci, nie przelewa odpowiednich środków do innych firm - wtedy interwencja jest konieczna.. ale czy potrzeba kolejnych stołków ku temu, to już prezes BIW nie daje rady? Może w takim razie mu księgowego nająć do pomocy i chwatit.

Cytat:3. System premiowania ma polegać nie tylko na środku wymiany, ale także na konkretnych stanowiskach za wykonaną pracę mierzoną w (ilości, jakości, czasie). To ma być element uatrakcyjnienia pracy w branży. Każdy musi przejść określoną drogę, ale tutaj od razu moja uwaga dotycząca tego, że trzeba wyeliminować prawnie problem tego, że te same osoby, stojąc na czele branży będą jak to się teraz modnie określa "przyspawane" do stołków.
Przepraszam jaki problem "przyspawania do stołków"? Poszczególne rodzaje działalności stworzyliśmy sami, z własnej inicjatywy i własną pracą - chcesz mi się mieszać w to czy będę nimi kierował czy nie? Dopóki aktywnie w nich działam i je rozwijam, dopóki nie łamię prawa i płacę podatki oraz należności innym to, bez urazy ale nic Tobie i komukolwiek do działalności którą prowadzę. Sam zdecyduję kiedy skończę, tak jak sam zdecydowałem kiedy zacząłem.

Cytat:4. Powiem tak: obecne zasady w takiej sytuacji musiałby być zmodyfikowane, ale sądzę że "trzęsienia ziemi" by nie było.
No to całe szczęście... bo nie ma nic gorszego niż ciągłe "rewolucje". I tak teraz potrzebuję kupy czasu i spokoju aby prowadzić te firmy, samo opisanie produkcji zajmuje długie godziny. Patrz np. RA - dopiero zacząłem, a nie mam nawet 1/4 a to już pochłonęło kilka ładnych godzin pracy, a to nie jedna firma którą muszę wreszcie rozwinąć. Potrzeba przede wszystkim spokoju i stabilności... trzeba zrobić w tych firmach całą kupę rzeczy - jak choćby opisać resztę linii kolejowych (program nowy, aby mieć odpowiednią ilość ilustracji tras już w MPiK-u kupiłem, ale nie miałem jeszcze czasu się za niego zabrać).

A to że parę rzeczy można poprawić, zgadzam się można, będzie to wychodziło "w praniu" - już widzę parę drobiazgów do uproszczenia czy poprawienia, ale niech się trochę nazbiera jeszcze.

Cytat:5. Środek wymiany dalej byłby elementem gospodarki i służyłby jak dotychczas do zawierania umów i byłby miernikiem pracy (ilość, jakość, czas), tyle że już nie tylko on ale także inne - ja sądzę bardziej atrakcyjny jeśli chodzi o mikronacje system premiowania.
No ale czym chcesz premiować? Medale "Zasłużony dla kolejnictwa" czy transportu morskiego wprowadzić? W sumie można - jak będę miał czas to mogę nad nimi posiedzieć.

Ale i tak to satysfakcja z dobrej roboty jest najlepszym motorem napędowym działalności, a nie jakieś prezesury, tytuły czy medale.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Co z gospodarką? - przez Jan Kaniewski - 24.06.2014, 13:02:17



Użytkownicy przeglądający ten wątek: