23.07.2014, 13:53:06
Zauważ, że w systemie parlamentarno-komitetowym nie ma monteskiuszowskiego trójpodziału władzy. Nie ma głowy państwa, nie ma władzy wykonawczej który z prawa może mieć dodatkowe przywileje takie jak wprowadzenie stanu wojennego, wydanie dekretu z mocą ustawy oraz inne prerogatywy. Dużą rolę pełni Zgromadzenie Narodu, które składa się ze wszystkich obywateli i pod wspólną pieczęcią podejmują decyzję - od powołania/odwołania ministra po uchwalenie nowej konstytucji. Zaś takim przewodniczącym może być osoba, która najdłużej pełni funkcję ministra. Na wskutek takiej reformy znieślibyśmy powszechne wybory, w każdej chwili można by było odwołać osobę która wycofała się z aktywności lub nie wypełnia swoich obowiązków i nadużywa swojej władzy. Partie polityczne zaś walczyłyby o stanowiska w Ministerstwach, a nie o mandaty w Parlamencie.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
![[Obrazek: fmg07.jpg]](http://i68.tinypic.com/fmg07.jpg)
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
![[Obrazek: fmg07.jpg]](http://i68.tinypic.com/fmg07.jpg)
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
