04.08.2014, 13:22:46
Nigdy przez przenosiny nie straciliśmy ani jednego obywatela.
Podzielam zdanie Krzysztofa, że najbardziej brakuje spośród tych, którzy odeszli, właśnie Lwa. Spędził tu pół roku, i mimo odpałów, które pod koniec miał, brakuje mi jego pracy, którą dobrze wykonywał. Ir-Mina też trochę żal, bo choć angażował się mało, to potrafił sensownie i zgodnie z nasyzmi zasadami ciągnąć fabułę. I Janka też brakuje - bo aktywność potrafił rozkręcić (pomińmy to, jak było z jej późniejszym podtrzymywaniem). I szczerze, mimo teraźniejszych wypowiedzi, brakuje mi Abdullaha - bo był tu od początku (w tym miejscu nie ukrywam nostalgii), a że od marca przejawiał znacznie mniejszą aktywność, to inna sprawa. I Siergieja też bym tu chciał częściej widywać - bo chociaż zrobił dla nas stosunkowo niewiele, to widać było u niego bardzo duże zaangażowanie w swoją robotę. Odcinając Siedmiogród od Bialenii w zasadzie zmarnował ostatnia szansę tego kraju.
Są oczywiście ludzie, których niezbyt mi w tym kraju brakuje. Na pierwszym miejscu stawiam tu osoby, które nie miały zamiaru przestrzegać naszych zasad, a także takie, które pomimo zapowiedzi się nie angażowały. Myślę, że nie muszę tu wymieniać nazwisk.
Podzielam zdanie Krzysztofa, że najbardziej brakuje spośród tych, którzy odeszli, właśnie Lwa. Spędził tu pół roku, i mimo odpałów, które pod koniec miał, brakuje mi jego pracy, którą dobrze wykonywał. Ir-Mina też trochę żal, bo choć angażował się mało, to potrafił sensownie i zgodnie z nasyzmi zasadami ciągnąć fabułę. I Janka też brakuje - bo aktywność potrafił rozkręcić (pomińmy to, jak było z jej późniejszym podtrzymywaniem). I szczerze, mimo teraźniejszych wypowiedzi, brakuje mi Abdullaha - bo był tu od początku (w tym miejscu nie ukrywam nostalgii), a że od marca przejawiał znacznie mniejszą aktywność, to inna sprawa. I Siergieja też bym tu chciał częściej widywać - bo chociaż zrobił dla nas stosunkowo niewiele, to widać było u niego bardzo duże zaangażowanie w swoją robotę. Odcinając Siedmiogród od Bialenii w zasadzie zmarnował ostatnia szansę tego kraju.
Są oczywiście ludzie, których niezbyt mi w tym kraju brakuje. Na pierwszym miejscu stawiam tu osoby, które nie miały zamiaru przestrzegać naszych zasad, a także takie, które pomimo zapowiedzi się nie angażowały. Myślę, że nie muszę tu wymieniać nazwisk.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
