09.08.2014, 21:18:33
Tak czy siak Warszawa nadal byłaby drugim Paryżem i straty w ludziach byłyby mniejsze. ZSRR tak czy siak wytłukłoby nam inteligencje, a więc tutaj nie ma różnicy. Z dwojga złego lepiej już było stanąć po stronie III Rzeszy i bić się ze ZSRR. Jakoś bardziej bym się cieszył ze zdobycia Moskwy (chociaż na chwilę) drugi raz w naszej historii, niż z Monte Casino. ZSRR po wojnie gorzej już chyba nas traktować i tak nie mogło. Malarze, poeci, nauczyciele itd. którzy nie uchylili się Kremlowi byli traktowani w barbarzyński sposób. Co jeszcze komuniści mogli nam zafundować? I tak zostaliśmy bez sojuszników.
![[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]](http://i65.tinypic.com/2ecd9ip.jpg)
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
