22.08.2014, 21:41:30
Ja początkowo traktowałem kuce jako niegroźną, ale i dziecinną zabawę. Ale coraz bardziej widzę, że kuce są dla Bialeńczyków tym samym, czym Wandystan dla Sarmatów i Gnomia dla Scholandii. I z tej perspektywy jest to sprawa priorytetów, sprawa tolerancji i poszanowania dla działania innych ludzi, współobywateli. I jako taka, prowincja kuców powinna być popierana także przez ludzi, których ta dziecinna zabawa śmieszy.
N.N


