17.09.2014, 16:45:55
Osobiście popieram zdanie Andrzeja... powinien być wiceprezydent, jako bezpośredni podwładny i współpracownik prezydenta z powodów:
1. Mamy obecnie wybory bezpośrednie i niekoniecznie musi występować zgodność polityczna urzędu prezydenta i Parlamentu - tym samym nie jest dobrym pomysłem połączenia tego stanowiska ze stanowiskiem Marszałka Parlamentu.
2. Marszałek Parlamentu powinien zajmować się kwestiami ustawodawczymi, kierować pracami parlamentu itd. Zresztą byłbym dodatkowo za wyznaczaniem wicemarszałka... Dlaczego? Ano dlatego by prace Parlamentu szły sprawnie nawet gdy Marszałek, z różnych przyczyn ma "kryzys aktywności". Wtedy obrady może poprowadzić wicemarszałek - wystarczy, że się dogadają... nie mam czasu w tym tygodniu, to niech obrady prowadzi wicemarszałek i sprawność prac jest zachowana.
3. Natomiast Prezydent kieruje państwem... wskazane byłoby, aby to było sprawne - a w życiu bywa różnie. Pomijając samą funkcję sukcesji władzy, daje to prezydentowi dodatkowe "ręce" do działania.
4. Oczywiście nie można by łączyć funkcji parlamentarnej (poseł czy Marszałek/Wicemarszałek) z funkcją Prezydenta i Wiceprezydenta - natomiast wiceprezydent mógłby mieć dodatkowe obowiązki w państwie. Nic nie stoi moim zdaniem na przeszkodzie by był jednocześnie np. MSW, MSZ czy MON. Nie powinien być jednak Premierem. Oczywiście to kwestia ilości aktywnych i poważnych obywateli... jeśli będzie ich odpowiednio wiele to łączenie jest niewskazane.
5. W takim systemie jednak osoba wiceprezydenta powinna być znana przed wyborami czyli kandydat na Prezydenta deklarowałby kto będzie jego wiceprezydentem. Wyborca głosując wie na kogo się decyduje.
Sama sukcesja jak widać może mieć jakiś kompromis np.:
1. Wiceprezydent - jeśli się na to zdecydujemy...
2. Marszałek Parlamentu,
3. Wicemarszałek Parlamentu - jeżeli by takowy istniał...
3. Premier,
4. Sędzia,
5. Dowódca Sił Zbrojnych (Marszałek Bialenii).
...i dalej już trudno o zgodność czyli różni ministrowie i inni , ale kolejność różna np.:
6. MSW,
7. MSZ,
8. Prezes BIW,
9. prezes Policji krajowej.
1. Mamy obecnie wybory bezpośrednie i niekoniecznie musi występować zgodność polityczna urzędu prezydenta i Parlamentu - tym samym nie jest dobrym pomysłem połączenia tego stanowiska ze stanowiskiem Marszałka Parlamentu.
2. Marszałek Parlamentu powinien zajmować się kwestiami ustawodawczymi, kierować pracami parlamentu itd. Zresztą byłbym dodatkowo za wyznaczaniem wicemarszałka... Dlaczego? Ano dlatego by prace Parlamentu szły sprawnie nawet gdy Marszałek, z różnych przyczyn ma "kryzys aktywności". Wtedy obrady może poprowadzić wicemarszałek - wystarczy, że się dogadają... nie mam czasu w tym tygodniu, to niech obrady prowadzi wicemarszałek i sprawność prac jest zachowana.
3. Natomiast Prezydent kieruje państwem... wskazane byłoby, aby to było sprawne - a w życiu bywa różnie. Pomijając samą funkcję sukcesji władzy, daje to prezydentowi dodatkowe "ręce" do działania.
4. Oczywiście nie można by łączyć funkcji parlamentarnej (poseł czy Marszałek/Wicemarszałek) z funkcją Prezydenta i Wiceprezydenta - natomiast wiceprezydent mógłby mieć dodatkowe obowiązki w państwie. Nic nie stoi moim zdaniem na przeszkodzie by był jednocześnie np. MSW, MSZ czy MON. Nie powinien być jednak Premierem. Oczywiście to kwestia ilości aktywnych i poważnych obywateli... jeśli będzie ich odpowiednio wiele to łączenie jest niewskazane.
5. W takim systemie jednak osoba wiceprezydenta powinna być znana przed wyborami czyli kandydat na Prezydenta deklarowałby kto będzie jego wiceprezydentem. Wyborca głosując wie na kogo się decyduje.
Sama sukcesja jak widać może mieć jakiś kompromis np.:
1. Wiceprezydent - jeśli się na to zdecydujemy...
2. Marszałek Parlamentu,
3. Wicemarszałek Parlamentu - jeżeli by takowy istniał...
3. Premier,
4. Sędzia,
5. Dowódca Sił Zbrojnych (Marszałek Bialenii).
...i dalej już trudno o zgodność czyli różni ministrowie i inni , ale kolejność różna np.:
6. MSW,
7. MSZ,
8. Prezes BIW,
9. prezes Policji krajowej.
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

