21.09.2014, 12:45:28
Cytat:1. Siły i środki walczących oraz stan początkowy.
Tutaj podstawą musi być to w danej mikronacji wypracowano i opisano wcześniej - bo dyskusja na zasadzie "mam tysiąc czołgów i one są właśnie tutaj" (przyleciały "latającym dywanem" i co mi zrobisz?) jest bezsensu. Druga strona może wymyślić wszystko i "pojawić to" w dowolnym miejscu. Powstaje bełkot - gdzie każdy w zasadzie pisze swoje...
Czyli założenie pierwsze dotyczy posiadania i użycia tylko tego, co się wcześniej posiadało - czyli w przypadku mikronacji fikcyjnie wytworzyło i opisało na swoim forum. Początkowym stanem jest więc to co powstało w ramach działań wcześniejszych i tam gdzie to się znajduje przed rozpoczęciem dyskusji-wojny. Aby móc tego użyć to musi istnieć wcześniej, a nie być wymyślanym ad hoc i w dowolnej ilości.
6. Pułk jakim zaatakowałem, i jego sprzęt istniał wcześniej. Wszystko jest szczegółowo tu opisane http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index....pic=2951.0 . Jedynym moim "błędem" nie było poinformowanie was o tym wcześniej.
Cytat:2. W jaki sposób można wykonać ruch?
"Wyścig do klawiatury" jest bez sensu - bo nie chodzi o to kto ma więcej czasu na siedzenie przed komputerem.
Tutaj jedynym wyjściem wydaje się zasada stosowana w strategiach turowych czy szachach - czyli wymiana postów. Jedna strona wykonuje ruch w postaci opisania co chce zrobić za pomocą swoich sił i czeka na odpowiedź strony przeciwnej, która odnosi się do tego działania. Oczywiście obie strony uwzględniają założenia z pkt.1.
Pojawia się pytanie jakie działania można podjąć w jednym ruchu? Tutaj najlepszą wydaje się zasada, że jeden ruch to pewna ilość czasu np. kilka godzin, w których to można wykonać pewne działania wg wcześniej posiadanych możliwości. Oczywiście w przypadku "dużej strategii" może to być nawet jeden dzień... tyle, że to strasznie długie posty by musiały być, a ponadto dzień to bardzo dużo we współczesnej wojnie.
Oczywiście ruch musi uwzględniać to czym przeciwnik dysponuje - czyli np. nie można bezkarnie poruszać się lotnictwem nad terytorium przeciwka, który ma własne lotnictwo i silną obronę przeciwlotniczą, bo te nie pozostają przecież bierne. Nie można pływać po czyichś wodach bezkarnie bo druga strona ma swoją marynarkę wojenną, która na to nie pozwala itd.
Opisałem swoje straty, ile ludzi i sprzętu straciłem, zbudowałem umocnienia i czekałem na pana ruch, a pan po prostu skasował temat, taka mi gra turowa. W pierwszej godzinie operacji straciłem prawie 300 ludzi na tylko 1000.
Cytat:3. Skutki działania.
Tutaj mamy podstawową trudność - jak ocenić skutki działań? Trudno aby to było "zniszczyłem co chciałem"... bo druga strona może się nie zgadzać i może mieć ku temu argumenty. Albo napisać też na co ma ochotę. Problemem jest arbitraż...
Nie ma takiego problemu w dyskusjach prowadzących do "rzeczywistości alternatywnych" w dysputach na realowych forach, bo tam celem jest wymiana wiedzy, a arbitrami są moderatorzy, pilnujący by dyskutanci nie poszli w stronę głupoty. Zresztą z zasady i dyskutanci tego nie chcą, a trolli wypisujących głupoty sami z zasady "punktują" - bo ci psują dyskusję.
W przypadku wirtualu o arbitraż trudno - musi więc wystąpić podobnie jak w dyskusjach "o alternatywach" wewnętrzna chęć co do zachowania pewnej powagi dyskusji i logicznych wniosków wynikających w pomysłu "przeciwnika". Czy jest to możliwe nie wiem? Parę dyskusji alternatywnych na realowych forach prowadziłem i się dało... czy tutaj to się uda - nie mam pojęcia...
Wczoraj było za wcześnie na skutki, ale widać po waszym uprzedzeniu do nas i tak nie dalibyście nam czasu na opisanie ich.
![[Obrazek: RYOjyN.png]](https://imagizer.imageshack.us/v2/200x132q90/673/RYOjyN.png)

