01.10.2014, 18:04:49
Chyba moi drodzy w takim przypadku minąłem się z celem. Nie chce być człowiekiem, który z swoich przekonań chciałby służyć państwu, a z drugiej strony w konsekwencji zostaje podany pod wpływ różnych grup interesów i nieświadomie, jako stojący na czele jakiejś dziedziny zostaje ikoną danych zmian z którymi się nie zgadza. Dlatego kiedyś, kiedyś nie chciałem być prezesem Bialeńskiej Izby Wymiany gdy rozpoczynała obrady Komisja Gospodarcza. Wiadomo można też powiedzieć, że to miara mojej bezradności w forsowaniu swoich projektów, ale z tą opinią się nie zgodzę. Dlatego, że tutaj inaczej niż w realu ludzie tak samo jak przychodzą mogą tak samo odejść. Jako minister gospodarki i prezes Bialeńskiej Izby Wymiany musiałem słuchać różnych ludzi i czasem ich nader emocjonalnego krzyku słuchać. Gdy chciałem dokonywać różnych zmian np. ograniczenia tezauryzacji nie spotykało się to ze zrozumieniem. Bo jak to? Zabierać bialeny? To zamach na obywatelską własność! A tu chodziło o zmianę, o to o czym mówiłem jako o tym abyśmy bezmyślnie nie kopiowali reala w jego nawet złych działaniach przy zachowaniu logicznych prawidłowości w wytwarzaniu, procesach technologicznych.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.
(-) Jan Kaniewski
(-) Jan Kaniewski

