Obywatelska debata, a jakże o gospodarce.
#40
Program "startówek" nawet po ewentualnym biznesplanie musiałby być uruchomiony z konta państwowego. Inaczej dalej będziemy mieli do czynienia z zalewem "łatwej" waluty. Twój pomysł Krzysztofie więc będzie z kategorii tych ograniczających, ale nie likwidujących inflację. Każda interakcja musi najpierw wyniknąć z rynku, z zapotrzebowania, a dopiero ewentualnie jeśli jej nie ma to państwo powinno tym się zajmować. Bez tego będziemy bogaci w bezużyteczne bialeny bez pokrycia.

Sprawa de facto może rozbić się też o wartości. Jeśli ktoś jest zwolennikiem leseferyzmu czyli niczym wręcz nieskrępowanej wolności gospodarczej - jak w tym przypadku to nie będzie dążył do brania w "kabry" różnych zjawisk ekonomicznych tak aby można było nimi zarządzać. To jest kwestia przekonań i wiary w jakieś "niewidzialne ręki rynku", które są jak Yeti. Moje osobiste zdanie na ten temat jest takie, że przynajmniej z mojej strony nie ma akceptacji na kwestie gospodarcze "róbcie jak chcecie" - to podejście całkowitej negacji. Trochę nawiążę do reala. Ludzie raczej poprzez ewentualne trendy rynkowe idą za abstrakcyjną koncepcją "wzrostu". Nie idzie to w parze z innymi czynnikami takimi jak np. demografia itp. Ale to tak na marginesie.

Możemy przystąpić do promocji (moja Bialeńska Kompania Promocyjna akurat nie miała szans powodzenia) ale można podjąć wspólny projekt w porozumieniu z ministerstwem promocji aby "zarzucić temat" na innych forach i zainteresować szczególnie pomysłową gospodarką RB. Tylko musimy mieć najpierw podstawy czyli mieć system, który będzie gotowy na ewentualne przyjęcie nowych, stworzenie im dogodnych warunków itp. No i tutaj trzeba się zwrócić do firm RB. Czy jest gotowość uczestnictwa oraz rozpoczęcia negocjacji nad utworzeniem projektu promocyjnego?
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.

(-) Jan Kaniewski
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości