28.10.2014, 17:25:33
Jest prosty sposób na rozwiązanie tego problemu (Andrzeja, bo ja jestem posłem)... Pan Prezydent musi po prostu ogłosić, że stanowisko "doradcy" jest stanowiskiem ministerialnym (tzw. "minister bez teki"). I po kłopocie... a prawo zostaje uszanowane.
Konstytucja na to pozwala, bo nie określa szczegółów, a tylko daje prawo Prezydentowi na powoływanie i odwoływanie ministrów - jakichkolwiek ministrów. A Regulamin Parlamentu pozwala na wypowiedzi ministra (choćby był i "bez teki").
Konstytucja na to pozwala, bo nie określa szczegółów, a tylko daje prawo Prezydentowi na powoływanie i odwoływanie ministrów - jakichkolwiek ministrów. A Regulamin Parlamentu pozwala na wypowiedzi ministra (choćby był i "bez teki").
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

