04.11.2014, 22:31:34
To wszystko pokazuje nam tylko jedno: silniejszy nie musi się z nikim liczyć. Bez różnicy, czy jest to Sarmacja, czy Al Rajn, czy urosłoby jeszcze jakieś mocarstwo. I to nie powinien być dla nas powód do narzekać, że "ten mikroświat jest niesprawiedliwy", ale motywacja do pracy i do stworzenia własnego imperium, które- w odróżnieniu od obecnych- byłoby oparte na wartościach i szacunku do wszystkich ludzi i wszystkich, nawet małych, mikronacji.
N.N


