10.11.2014, 19:19:10
Przecież ja nie powiedziałem o tych "księgowo-wojskowych" złośliwie...
No i ja nigdy do końca w nurcie "poważnym" nie byłem.
Nie przeszkadzało mi to i dalej nie przeszkadza, jeśli nie jest jedynym elementem Bialenii. Ja zawsze starałem się o równowagę między obiema koncepcjami, obiema grupami.
Ale nie mów, że wszyscy mają tu takie same poglądy, bo to oczywista nieprawda. Ja próbowałem opisać to konkretnie, po charakterystycznych kwestiach. Ale oczywiście można inaczej. Można na linii prawica-lewica, można myśleć kto jest "chamem", a kto "Żydem". Ale moim zdaniem nie ma to większego sensu.
No i ja nigdy do końca w nurcie "poważnym" nie byłem.
Nie przeszkadzało mi to i dalej nie przeszkadza, jeśli nie jest jedynym elementem Bialenii. Ja zawsze starałem się o równowagę między obiema koncepcjami, obiema grupami. Ale nie mów, że wszyscy mają tu takie same poglądy, bo to oczywista nieprawda. Ja próbowałem opisać to konkretnie, po charakterystycznych kwestiach. Ale oczywiście można inaczej. Można na linii prawica-lewica, można myśleć kto jest "chamem", a kto "Żydem". Ale moim zdaniem nie ma to większego sensu.
N.N


