11.11.2014, 03:28:15
Pyta Ciebie ktoś,
Jak często wpadasz w złość.
A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.
Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.
Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!
Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!
Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.
W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.
Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!
Macieju nie zabijaj.
Jak często wpadasz w złość.
A Ty mu odpowiadasz,
Że dopiero to badasz.
Stoisz czasem nad polem żyta,
zastanawiasz się jak dobrać się do koryta.
Mówisz sobie - No tak, wybory!
W końcu dostanę się do obory!
Myślisz sobie nareszcie, yes!
lecz wtedy przychodzi ten wredny pies!
Avatara na plakat ci dać nie pozwala
I jeszcze reszte kampanii zawala.
W końcu zbliża dzień wyborów się,
Urny zaczną zapełniać się.
Lecz co to? Och nie!
To nie może naprawdę wydarzać się!
Macieju nie zabijaj.
(–) Kristian Arped

