Wyprawa w głąb Anatolii
#1
Wyprawa w głąb Anatolii

11 listopada

Po całej nocy i całym dniu przemierzania jachtem morza na horyzoncie wreszcie widać ląd. Da się zauważyć spore klify. Gdy podpłynąłem bliżej spostrzegłem na tych klifach domy. Zapewne należą do jakiejś niewielkiej nadmorskiej wioski których w Anatolii jest dużo.
Przybiłem do brzegu i wyszedłem z jachtu. Moim oczom ukazał się niesamowity widok
[Obrazek: 125657_klify-plaza-morze.jpg]

Zostawiłem jacht na prowizorycznej przystani i poszedłem do wioski. Miejscowi życzliwie mnie przyjęli, zjadłem solidny obiad którego brakowało mi na jachcie. W dalszą drogę nie wyruszam sam. Dołącza do mnie grupka podróżników. Wynajmujemy terenówkę i przewodnika. Ruszamy w głąb Anatolii.
Wysokość n.p.m. dość szybko rośnie. Po kilku godzinach jazdy byliśmy na Wyżynie Gordonów. Robiło się coraz ciemniej, więc postanowiliśmy zatrzymać się, rozbić namioty i rozpalić ognisko. W dalszą część trasy wyruszymy jutro.
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, ojciec Tomasza Bagrata Dostojewskiego
- kniaź bialeński, pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Wyprawa w głąb Anatolii - przez Mikołaj Patryk Dostojewski - 11.11.2014, 18:03:29



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości