12.11.2014, 17:04:17
Powiem tak, mi monarchia w żaden sposób by nie przeszkadzała. Natomiast przeszkadzałaby mi "rodzina" królewska i dwór, cała ta arystokratyczna banda, która jest w stanie zniszczyć każdą mikronację swoim zadufaniem i głupotą.
"Elitą" narodu z zasady powinien być parlament. Oczywiście jakbyśmy mieli wielu obywateli i coraz bardziej widoczne byłyby różnice między "starą gwardią" (osobami z najdłuższym stażem, najwyższymi tytułami szlacheckimi), a nowymi obywatelami, to można będzie się pokusić o jakąś Izbę Senatorską (czy to składającą się ze wszystkich szlachciców od Lorda/Kniazia wzwyż, czy też ze składem wybieranym przez szlachciców od danego tytułu).
"Elitą" narodu z zasady powinien być parlament. Oczywiście jakbyśmy mieli wielu obywateli i coraz bardziej widoczne byłyby różnice między "starą gwardią" (osobami z najdłuższym stażem, najwyższymi tytułami szlacheckimi), a nowymi obywatelami, to można będzie się pokusić o jakąś Izbę Senatorską (czy to składającą się ze wszystkich szlachciców od Lorda/Kniazia wzwyż, czy też ze składem wybieranym przez szlachciców od danego tytułu).
N.N


