23.11.2014, 23:18:54
Cytat:Legendarna stacja Pokoju. Wschodnie krańce metra, na które czerwoni oraz niebiescy już dawno przestali się zapuszczać. Poszła pierwsza ekspedycja...nie wróciła, poszła druga ekspedycja...również nie wróciła. Pierwszo majowcy oraz bibliotekarze żyją w strachu przed wschodnim tunelem, z którego jeszcze nigdy nikt nie wrócił. Na obu stacjach krąży legenda, w którą chyba wierzą z przymusu, aby nie oszaleć. Podobno w dniu katastrofy na stacji Pokoju roiło się od żołnierzy SZ Bialenii. Czego tam szukali? Nikt nie wie. Ludzie, którzy tamtego dnia przebywali na tej stacji twierdzą, że żołnierze wpuszczali ludzi do środka, ale już nikogo nie wypuszczali. Grigorij Wołgowicz, który był tamtego dnia na felernej stacji mówił:
- Jak co dzień jechałem do pracy. Już z daleka było widać jakiś rozgardiasz przy Pokoju. Stało chyba z dziesięć wojskowych ciężarówek, jednak żołnierzy było tylko ok. trzydziestu. Posiadali mundury bez naszywek oraz pagonów. Jednak na ciężarówkach był symbol wojsk chemicznych, co jakoś mnie specjalnie nie wzruszyło. Ogromy tłum napierał na żołnierzy ze środka, którzy chcieli wyjść na powierzchnie, lecz z marnym skutkiem. Z wejściem do środka problemu nie było. Na dale kupiłem w kiosku dziennik oraz kawę. Usiadłem na ławce i popijając kawę, czytałem gazetę. Po jakiś piętnastu minutach poszedłem na pociąg. Gdy wysiadłem na Kaddafiego nagle zawyły syreny, śluzy się zamknęły i zapadła grobowa cisza. Pierwsza myśl, to żołnierze na stacji pokoju. Wielu nie wierzy moją historię jednak jest ona prawdziwa. Co robiła tam tak mała ilość żołnierzy z tak dużą ilością najprawdopodobniej sprzętu? Sądzę, że na stacji Pokoju powstała wojskowa baza, w której żołnierze prowadzą na nas badania. Nie zdziwiłbym się, gdyby Pokoju była połączona tunelem z jakąś bazą poza zoną.
![[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]](http://i65.tinypic.com/2ecd9ip.jpg)
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
