Nadszedł czas agrarnej dominacji
#74
(25.11.2014, 17:25:37)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Proszę mnie pomylić jeśli się myle, ale ów gender/queer zakłada, że pod wpływem czynników zewnetrznych jednostka może podjąć decyzję o zmianie płci, czyż nie?
Przecież gender zajmuje się kwestiami kulturowymi, sprawami ról i zachowań w społeczeństwie itd., przypisywanym poszczególnym płciom, ich zmianami itd. Gender nie ma nic wspólnego z cechami fizycznymi (płciowymi) i zachowaniami seksualnymi (poza tymi kulturowymi) w tym związanymi. Co ma więc gender do zmiany płci? Transseksualizm to jest kwestia medyczna (przecież to ma klasyfikację medyczną, kryteria diagnostyczne itd.)... a nie kulturowa.

Przypisywanie tego o czym piszesz gender to jakieś pomieszanie pojęć rodem "spod ambony" - choć owszem tzw. przeciwnicy gender (szczególnie politycy i kler) takimi bredniami się posługują, zwykle chyba nawet nie wiedząc o czym bredzą, albo im się faktycznie wszystko chyba tylko z d... kojarzy.

Ciemnotę Wam z tej ambony wciskają... choć mają w tym oczywiście swój cel. Nie da się "kulturowo wychować" transseksualisty, homoseksualisty czy też oczywiście heteroseksualisty (bo jak to się dzieje, że w "tradycyjnych" rodzinach hetero biorą się homoseksualiści i transseksualiści?)... to jest uwarunkowane genetycznie, pierwsze dwa to są po prostu zaburzenia opisane medycznie. Eksperymenty z "wychowaniem" w innej płci to USA zdaje się w latach 60-tych, a i tak wykazały że się nie da. Nikt przy zdrowych zmysłach dzisiaj już nie twierdzi, że te zaburzenia mają podłoże kulturowe... bo ono co najwyżej wpływa na zaprzeczanie rzeczywistości, ukrywaniu się tych ludzi, piętnowaniu itd.

(25.11.2014, 17:25:37)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): W tym całym gender nie podoba mi się to, że jest on(o) mocno propagowane i silnie oddziałuje. Przez co ulec mu mogą zupełnie normalni ludzi, którzy nagle uświadomią sobie, że są innej płci.
Żeby coś się "nie podobało" to najpierw warto się dowiedzieć o co w tym (gender) naprawdę chodzi - bo inaczej pisze się takie brednie (bez urazy - ale to są brednie - choć zapewne powtarzane po jakiejś ogłupiającej propagandzie kleru czy polityków, którzy nic sobą nie reprezentują, to mają swój sposób na przyciąganie "wiernych") jak powyżej.

(25.11.2014, 17:25:37)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Podam przykład z "Rozmów w toku"
Litości... zaraz do poważnej dyskusji zaczniemy przywoływać "mądrości" rodem z jakiegoś Faktu czy innego brukowca, albo z kolejnych durnych programów TV dla upośledzonych "gospodyń domowych" (upośledzonych bo normalne takimi bredniami się też nie zajmują). Chyba nie wierzysz, że w takich programach itp. - ktoś przedstawia rzeczywistość? To jest TV-show, mający na celu zarobienie kasy na "lotnych tematach" i nic więcej.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości