26.11.2014, 00:23:07
Szanowny Panie,
Chciałbym kontynuować tę ciekawą dysputę, ale honor nakazuje mi jej przerwanie. Przykro mi, ale nie posiadam argumentów niezbędnych do dalszej rozmowy, co nie oznacza, iż takowe nie istnieją. Niestety mój zasób wiedzy na ten temat się wyczerpał, co zapewne Pan zauważył, choć co ponownie podkreślam nie oznacza, że nie istnieją kontrargumenty.
Na koniec chciałbym przytoczyć moje dwie myśli. Pierwsza jest taka: podświadomie czuję, że mimo wszystko coś "innego", niepasującego do postrzeganego przeze mnie świata jest w tej ideologi (tak wie, że gender to nie ideologia). Druga jest taka: za pomocą słowa można udowodnić praktycznie wszystko (zwłasza jeśli trafi się na osobę laika) - wszak Hitler (przepraszam za przykład) omamił całe resze Niemców. Tylko jakie to przyniesie skutki... niechaj ocenii to historia.
Dziękuję za ciekawie i wyczerpująco (bynajmniej dla mnie) spędzony czas. Hmm... jeśli można tak powiedzieć to gratuluję
.
Ps. Proponuję przenieść się na lżejszy temat
.
Chciałbym kontynuować tę ciekawą dysputę, ale honor nakazuje mi jej przerwanie. Przykro mi, ale nie posiadam argumentów niezbędnych do dalszej rozmowy, co nie oznacza, iż takowe nie istnieją. Niestety mój zasób wiedzy na ten temat się wyczerpał, co zapewne Pan zauważył, choć co ponownie podkreślam nie oznacza, że nie istnieją kontrargumenty.
Na koniec chciałbym przytoczyć moje dwie myśli. Pierwsza jest taka: podświadomie czuję, że mimo wszystko coś "innego", niepasującego do postrzeganego przeze mnie świata jest w tej ideologi (tak wie, że gender to nie ideologia). Druga jest taka: za pomocą słowa można udowodnić praktycznie wszystko (zwłasza jeśli trafi się na osobę laika) - wszak Hitler (przepraszam za przykład) omamił całe resze Niemców. Tylko jakie to przyniesie skutki... niechaj ocenii to historia.
Dziękuję za ciekawie i wyczerpująco (bynajmniej dla mnie) spędzony czas. Hmm... jeśli można tak powiedzieć to gratuluję
.Ps. Proponuję przenieść się na lżejszy temat
.
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
