26.11.2014, 11:08:02
Cytat:Jak dla mnie punktem odniesienia jest istnienie obiektywnej Istoty Nadprzyrodzonej oraz nadanych przez nią (niezmiennych) norm moralnych dla tegoż świata. Pragnę nadmienić, iż pozwoliłem sobie na ich przywołanie w odpowiedzi na pytanie Kristiana, który Jego istnienia nie kwestionuje (tak przynajmniej wyciągnąłem wnioski). Jest to jednak mój światopogląd, którego siłą (nawet jeśli mam pewność, że jest słuszny) nikomu narzucał nie będę.To wszystko bardzo pięknie, ale jakkolwiek bym nie oceniał towarzysza punktu odniesienia, nie mogę zgodzić się z towarzysza oświadczeniem, że "nie będzie narzucał swojego światopoglądu". Wprowadzanie do dyskusji pojęcia istoty nadprzyrodzonej jest narzucaniem formy dyskursu - tak samo, jak zadawania pytania w formie "czy queer jest zgodny z naturą" jest takim narzuceniem. Siła to nie jedyna forma narzucania

Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że najwięcej na ten temat można przeczytać u Foucalta, ale dla osób z tak silną religijnością nie będę go polecał, bo może się okazać nie do przebrnięcia - albo wręcz przeciwnie, zgubnie atrakcyjny.
Cytat:Proszę wybaczyć, ale czy mógłby towarzysz pokusić się o argumentację tudzież przybliżenie mnie skądinąd laikowi pojęcia (definicji) natury?Jak podkreśliłem - użyłem tego słowa w możliwie potocznym znaczeniu biologicznym, czyli natura w rozumieniu "środowisko naturalne", "przyroda". A argumentacja jest najprostsza pod słońcem - tak wśród zwierząt jak i u ludzi postawy i zachowania płciowe i seksualne są różne i mogą się zmieniać, co empirycznie każdy może stwierdzić.
Cytat:Idąc dalej... zasługi, wykroczenia, zbrodnie przeciw ogółowi?Czyli wracamy do argumentacji: dziś homoseksualiści, jutro pedofile i małżeństwa z tosterami? Można, jak komuś brakuje argumentów

Ale swoją drogą: nie słyszałem, żeby mordercom czy nazistom zabraniali zawierać małżeństw. Albo dziedziczyć po partnerach, mieć dostęp do informacji medycznej itp.
Cytat:Czyli jak zlikwidujemy owe "pierwszorzędne cechy płciowe", a zostawimy mózg to "płeć" pozostanie?Oczywiście. Na tym polega właśnie problem transseksualizmu (w częśći) - mózg osoby o jednej płci, uwięziony w ciele o innej płci. Zwracam uwagę chociażby na przypadki hermafrodytyzmu, gdzie jedno ciało miało różną konfigurację cech płciowych i gdy zostało to na etapie dzieciństwa "skorygowane" - w późniejszym czasie mogło się okazać, że korekta miała miejsce w złym kierunku (pomimo, że np. dane cechy "przeważały").
{~} Prezerwatyw Tradycja Radziecki


