03.12.2014, 19:56:20
Wasza Ekscelencjo!
Również ciekawa prezentacja, jednakże chciałbym polemizować w pojedynczych kwestiach.
Szybciej przychyliłbym się do możliwości odwołania Prezydenta przez naród poprzez referendum.
Mamy podobną wizję polityki zagranicznej, co nie dziwi, bowiem wspólnie działaliśmy w wielu rządach.
Wspólnie popełniliśmy kilka pomyłek (zbytnie zajmowanie się yoyonacjami, jak i ignorującymi nas imperiami) i wyciągnęliśmy wspólne wnioski, co jest zdecydowanie pozytywnie. 
Proponowana przeze mnie Rada Państwa miałaby podobny wygląd do Twojej wizji połączenia Rady Doradców i Rady Ministrów. Jestem zwolennikiem kolegialności, aczkolwiek w Radzie oczywiście byłoby miejsce dla pojedynczych ministrów, np. Spraw Zagranicznych (jak to było już w Radzie Doradców). Miałem pomysł, żeby byli oni Sekretarzami, aczkolwiek jeśli osoby wskazane przeze mnie do sprawowania tych funkcji wolałyby być nazywane ministrami lub jeszcze inaczej, to nie będę robił problemów. To wszakże drobnostki.
Również ciekawa prezentacja, jednakże chciałbym polemizować w pojedynczych kwestiach.

Cytat:dy wygram wybory, oprócz wyżej wymienionych postulatów, zamierzam wprowadzić możliwość impeachmentu prezydenta przy ⅔ głosów w parlamencie.Ma to pewien sens, jednakże niesie za sobą też niebezpieczeństwo paraliżowania działalności Republiki Bialeńskiej przez parlament, który- jak wiemy z historii realnych i wirtualnych- bywa zmienny i chwiejny.
Szybciej przychyliłbym się do możliwości odwołania Prezydenta przez naród poprzez referendum.
Mamy podobną wizję polityki zagranicznej, co nie dziwi, bowiem wspólnie działaliśmy w wielu rządach.
Wspólnie popełniliśmy kilka pomyłek (zbytnie zajmowanie się yoyonacjami, jak i ignorującymi nas imperiami) i wyciągnęliśmy wspólne wnioski, co jest zdecydowanie pozytywnie. 
Proponowana przeze mnie Rada Państwa miałaby podobny wygląd do Twojej wizji połączenia Rady Doradców i Rady Ministrów. Jestem zwolennikiem kolegialności, aczkolwiek w Radzie oczywiście byłoby miejsce dla pojedynczych ministrów, np. Spraw Zagranicznych (jak to było już w Radzie Doradców). Miałem pomysł, żeby byli oni Sekretarzami, aczkolwiek jeśli osoby wskazane przeze mnie do sprawowania tych funkcji wolałyby być nazywane ministrami lub jeszcze inaczej, to nie będę robił problemów. To wszakże drobnostki.
N.N


