11.12.2014, 21:53:01
(11.12.2014, 21:45:24)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Co w słowie "możliwie" jest trudnego, niezrozumiałego?Nie, nie uważam. A słowo możliwie daje dosyć pokaźne pole do interpretacji. A co do zarzutu niemerytorczności mojej argumentacji, to strzelasz sobie w stopę. Parlament, jako głos jednak bardziej naród reprezentujący niżeli prezydent (jedna osoba prezydenta nie może być bardziej reprezentatywna od pięcioosobowego grona parlamentarzystów) winien mieć, cytując, wentyl bezpieczeństwa, pozwalający mu na odwołanie źle sprawującego swoje funkcje prezydenta.
Ale jeśli uważa Pan, że nie powinienem się wypowiadać w sali obrad Parlamentu, to proszę złożyć projekt ustawy na ten temat.
(–) Kristian Arped

