22.12.2014, 12:25:02
Cytat:Oczywiście umowę mogą wypowiedzieć obie strony - ale z 10-dniowym wyprzedzeniem. Jeżeli Tomasz sięgnął do przykładu z nieistniejącego reala to przedstawicielom tzw. "rządu londyńskiego" (tyle, że to było już po śmierci Sikorskiego) też w pewnym momencie powiedziano, że "mogą sobie zabrać te dywizje" (w sensie ludzi, bo sprzęt był brytyjski) jak im się nie podoba polityka Wielkiej Brytanii (i Aliantów w ogóle).Dlatego poprawiłem się jeszcze przed twoi postem. CB nie ma obowiązku i nie musi nas popierać ale ma w tym dużo większy interes niż my ich. Choć obie strony mają z tego korzyści. Oczywiście jak ich wywalimy mogą stworzyć nowe forum itd. ale na pewno więcej na tym stracą niż zyskają. Oczywiście muszą stopniowo przechodzić na niezależność ale nagłe won by im zaszkodziło.
Carstwo Brodryjskie nie ma obowiązku nas popierać w żadnym konflikcie... może wypowiedzieć umowę (jest taka opcja) i zabrać swoje zabawki (pozostawiając te otrzymane od nas) przenieść się dokądkolwiek chce. Tak więc prawda jest pośrodku - umowa zobowiązuje do wspólnego działania, ale Carstwo Brodryjskie nie ma "marionetkowego" rządu... jest on całkowicie niezależny i w każdej chwili może podjąć decyzję o opuszczeniu terytorium RB.
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej

