29.12.2014, 00:38:25
Wypowiadanie się czasem pozytywnie na temat Khanda nie jest "kontrowersyjną fascynacją historyczną", ponieważ bezsprzecznie był to wielki przywódca, który uratował Sarmację przed kryzysem. No, a fascynacją moją nie jest (co byś wiedział, gdybyś rzeczywiście zaznajomił się z przebiegiem tzw. katastrofy abdykacyjnej, a nie tylko udawał, że wiesz o co chodzi), jedynie jednym ze wzorów według których staram się kierować Bialenią. W odróżnieniu od różnych śmieszków nie uważam, iż jestem najmądrzejszy. Było wielu wybitniejszych ludzi ode mnie, których rozwiązania w niektórych kwestiach staram się wprowadzać w życie w RB.
Nacjonalizm jest mi obcy, gdyż jestem zwolennikiem współpracy i sojuszu narodów, co wielokrotnie mówiłem. Chyba, że każde działanie dla dobra swojej mikronacji jest dla Ciebie "nacjonalizmem", co jakoś specjalnie by mnie nie dziwiło.
O katechonizmie wygłosiłem prelekcję (co oczywiście uważasz za przejaw mojej głupoty, schizofrenii i gadania z samym sobą; podobnie jak większość moich działań: prace naukowe, raporty.), ale się z nim nie obnoszę (bo niby gdzie?).
Ponadto, niczego nie robię w manierze prowokacyjnej. Nie chcę nikogo zaszokować, ani "strollować", bo gdybym chciał to zajmowałbym się trollingiem w różnych mikronacjach, a nie tworzeniem stabilnej mikronacji.
Nie zamierzam dać się wciągać w dyskusje z Tobą, ponieważ sprowadzisz mnie do swojego poziomu rozmowy (czyli śmieszkowania i zgrywania cynika, negowania wszystkich wartości) i pobijesz doświadczeniem. Czekam tylko aż znowu coś będziesz chciał. I sądzę, że stanie się do dużo wcześniej niż kampania wyborcza przed następnymi wyborami parlamentarnymi.
Nacjonalizm jest mi obcy, gdyż jestem zwolennikiem współpracy i sojuszu narodów, co wielokrotnie mówiłem. Chyba, że każde działanie dla dobra swojej mikronacji jest dla Ciebie "nacjonalizmem", co jakoś specjalnie by mnie nie dziwiło.
O katechonizmie wygłosiłem prelekcję (co oczywiście uważasz za przejaw mojej głupoty, schizofrenii i gadania z samym sobą; podobnie jak większość moich działań: prace naukowe, raporty.), ale się z nim nie obnoszę (bo niby gdzie?).
Ponadto, niczego nie robię w manierze prowokacyjnej. Nie chcę nikogo zaszokować, ani "strollować", bo gdybym chciał to zajmowałbym się trollingiem w różnych mikronacjach, a nie tworzeniem stabilnej mikronacji.
Nie zamierzam dać się wciągać w dyskusje z Tobą, ponieważ sprowadzisz mnie do swojego poziomu rozmowy (czyli śmieszkowania i zgrywania cynika, negowania wszystkich wartości) i pobijesz doświadczeniem. Czekam tylko aż znowu coś będziesz chciał. I sądzę, że stanie się do dużo wcześniej niż kampania wyborcza przed następnymi wyborami parlamentarnymi.
N.N


