03.01.2015, 19:44:31
Cytat:Czy gdzieś wyrażał się w osobie o tobie? Swarzyzm nie ma jednej osoby lecz wiele osób składa się na jego całość.To wciąż nie odpowiedź na moje zapytanie.
A "swarzyzm" jest dość jednoznacznie kojarzy z moją osobą, przynajmniej w Bialenii, która innego swarzyzmu nie zna.
No i jeśli na poważnie, to zadam kolejne pytania.

Cytat:Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej i bardziej na kilka wielkich wrogich obozów.Czego dowodem są członkowie Rady Państwa:
- prezydent- bezpartyjny
- wiceprezydent - BPD
- MSZ - JB
- członek - SRK
- obserwatorzy - BPD i KWW HH
;-)
Jest to dość krzywdzące stwierdzenie, bowiem ja zawsze staram się równoważyć wpływy różnych obozów. Dawniej dzieliliśmy się na powstańców, salonowców i internacjonalistów. Udało mi się wyeliminować taki podział utworzony na podstawie czynników niezależnych, tj. historycznych. Obecny podział jest delikatny i opiera się na czynnikach wewnętrznych, na poglądach. W ponad dwudziestoosobowej społeczności nie da się zachować jednolitości, ani nawet nie ma to sensu, bo byłoby nudno. Ale nie można powiedzieć, że te "obozy" są sobie wrogie. Wrogie sobie są pojedyncze jedności, ale musiałbym być wszechmogący, żeby pogodzić ze sobą wszystkie jednostki i nie wymagaj tego ode mnie.

Cytat:Pozrywała bezlitośnie wielorakie węzły zasług, które przywiązywały człowieka do jego „aktywnościowego zwierzchnika" i nie pozostawiła między obywatelami żadnego innego węzła, prócz nagiego interesu państwowego, prócz wyzutej z wszelkiego sentymentu ,,zapłaty funkcją".Abstrahując od tego, czym jest "aktywnościowy zwierzchnik", to nie wiem, jakie węzły swarzyzm "bezlitośnie pozrywał". A interes państwowy nie jest dla mnie czymś złym i za sukces RB uważam, że przynajmniej w części obywateli zapaliliśmy ogólnopaństwowe ambicje, poczucie obowiązku za wspólne dobro, wspólną ojczyznę.
A "zapłata funkcją", czy też bardziej praktykowana zapłata folwarkiem ( ;-) ), to chyba nie coś złego. Nie wiem, gdzie uczyłeś się kierowania zasobami ludzkimi, ale powszechnie wiadomo (i znajdziesz to w każdym tego typu poradniku, których np. w empiku jest cała półka), że dobry lider motywuje podległe sobie osoby poprzez różnego rodzaju nagrody. W świecie wirtualnym nie mogą to być premie, więc są to właśnie awanse, nadania lenne, ew. ustne pochwały (który w czasie pełnienia przeze mnie kilku kadencji z rzędu miały znaczenie zdecydowanie większe, niż teraz, gdy co kadencję zmieniają się prezydenci).
Do reszty ustosunkuję się później, niestety muszę opuścić miejsce "pracy". ;-)
N.N



