04.01.2015, 14:43:45
(04.01.2015, 02:29:02)Tomasz Anter link napisał(a): Za namową z IRC, zamieszczam tutaj opis mojego pomysłu na bank międzynarodowy który powstał w mojej głowie jeszcze za czasów Rzeczpospolitej Eskwilińskiej. Opis ten jest bardzo luźny a sam pomysł niedopracowany (np kwestie techniczne itp).
Celem pomysłu miała by być stymulacja wymiany gospodarczej między krajami, dodanie elementu realizmu do wirtualnych finansów (pieniądz staje się trudnodostępny), a także uczynienie ciekawszym polityki międzynarodowej (państwa mogły by między sobą dyskutować udzielanie pomocy itp).
Pomysł polegał by na wprowadzeniu specjalnej waluty. Waluta ta była by emitowana i zarządzana przez specjalny Bank Międzynarodowy. Na potrzeby tej dyskusji nazwijmy ją po prostu "walutą" i oznaczmy symbolem W - w praktyce oczywiście nazwa była by inna, "oryginalna".
Państwa dołączające do systemu na start otrzymywały by 0 W. Aby móc coś kupować, płacić pensje urzędnikom etc państwo musiało by jakoś pozyskać te środki. Np:
-Nakładając podatki na swoich obywateli (o ile ci mają jakieś środki w Walucie, zarobione np z pracy w innych krajach).
-Biorąc kredyt - od Banku lub innego państwa, a nawet osób prywatnych mających W.
-Świadcząc usługi innym państwom (firma państwowa pozyskująca "dewizy" z innych państw lub prywatna płacąca podatek).
W było by używane do kupowania usług między państwami, mogło by stanowić "oparcie" dla walut krajowych.
Bardzo mi się podoba ten pomysł i jeśli będę kiedykolwiek pisał bank dla mikronacji to myślę, że skorzystam (za pozwoleniem) z tej idei.
inż. Max Zwell


.