04.01.2015, 18:59:30
Cytat:W przypadku mikronacji, bardzo zwiększa aktywność i zwraca uwagę.Jednakże warto zauważyć, że jest to efekt krótkotrwały. Imperializm to nawet dla państwa imperialnego niebezpieczeństwo, broń obosieczna. Początkowo aktywność wzrasta, morale społeczeństwa są niezwykle wysokie. Jednakże z czasem zaczynają się zwykłe problemy, spada aktywność, atmosfera się psuje. Obywatele imperialnego, jak i przywódcy dający się nabrać na własną bajkę, nie wiedzą w jaki sposób reagować na następujące prędzej czy później kryzysy, spadki aktywności. Propaganda sukcesu dość łatwo zmienia się w propagandę klęski, która ciągnie aktywność w kraju, a następnie cały kraj w przepaść. A obce państwa nie są przeważnie zbyt skoro do pomocy dawnym imperiom. I słusznie.
Dlatego też należy uświadamiać wszystkie kraje, iż imperializm to broń obosieczna, której nie opłaca się używać. I działania, które z pozoru wydają się być wrogie takiemu państwu, tak naprawdę mogą mu pomóc, jeśli tylko skutecznie zahamują rodzący się tam imperializm. W ten sposób ocalą zdrowe myślenie społeczeństwa i władz, które jest niezbędne do czerpania radości z zabawy w mikronacje.
Cytat:Przywołam tutaj przykład Cyberii, która była rdzennymi ziemiami Hasselandu. W wyniku rozmów z 2005 roku, przekazana została Solardii. Niedawno zaczęliśmy martwić się sytuacją panującą w Solardii (długa nieaktywność) i postanowiliśmy zaopiekować się Cyberią. Władze solardyjskie zaprzeczyły doniesieniom o jakimkolwiek kryzysie i w tym momencie prowadzone są rozmowy pomiędzy Hasselandem i Solardią, które (mam nadzieję) wykluczą niepokojowe rozwiązanie.Cieszę się z podjętych przez Wasze państwa rozmów. W przypadku, gdybyście nie mogli dojść do porozumienia (aczkolwiek mam nadzieję, że Wam się to uda i to jak najszybciej), zapraszam do przedstawienia sprawy Sojuszowi, który będzie mógł rozpatrzeć sprawę i wydać stosowne zalecenia.
N.N


