05.01.2015, 13:30:50
Szanowni Obywatele!
Nagląca sytuacja i troska o gospodarczą przyszłość Republiki Bialeńskiej zmuszą do refleksji. 7% bialenów używanych w relacji do ok. 400% niewykorzystanych możliwości. Tak przedstawia się sytuacja bialeńskiej gospodarki na koniec roku 2014 i początek 2015. I tak muszę teraz też wspomnieć, że nawet to 7% to jest więcej od tego co obserwowaliśmy na początku roku 2014. Jednak dalej widać słabości.
Pierwsza błędna decyzja.
Pierwszą sprawą, która położyła się cieniem na samym początku jest decyzja o każdorazowym przyznawaniu aż 5000 środków wymiany wtedy jeszcze na każdego nowego obywatela. Choć była znana wtedy opinia moja, która przedstawiłem wtedy prezydentowi Andrzejowi Swarzewskiemu o błędzie takiego podejścia, on uparł się że tak musi być i wraz z rozwojem będzie to korzystniejsze.
1.Wprawdzie na dzień dzisiejszy, te ok. 400% przy otwarciu RB na mikroświat może wydatnie pomóc to dalej wydaje się, że jest to jeszcze pieśń przyszłości.
2. Rozwój struktur gospodarczych. Oznacza stworzenie takiej ilości możliwości i konieczności korzystania z poszczególnych podmiotów gospodarczych, że przy założeniu zadziałania problem tych 400% bialenów także uległby likwidacji. Za czasów mojej prezydentury miała tym zająć się Komisja majątków lennych, która miała stworzyć system oparty na dobrowolności i premiowaniu aktywności prowadzonej w lennach.
3. Walka z deinflacją za pomocą dewaluacji bialena. Czyli systemowy przepad. Wariant trzeci, ale przy braku sensownego rozwiązania problemu może i wcale nie najgorszy. Dewaluacja nie musi oznaczać klęski prób reform gospodarczych, ale uczynienie jej po prostu bardziej pokazującą faktyczne ruchy w gospodarce, które mają miejsce.
Sądzę, że w wariancie "superoptymistycznym" czyli połączeniu 1 i 2 można by wręcz mówić o skoku bialeńskiej gospodarki i deinflacja w wysokości ok. 400% po prostu w ciągu najbliższych tygodni, miesięcy przeszłaby do v - historii.
Nagląca sytuacja i troska o gospodarczą przyszłość Republiki Bialeńskiej zmuszą do refleksji. 7% bialenów używanych w relacji do ok. 400% niewykorzystanych możliwości. Tak przedstawia się sytuacja bialeńskiej gospodarki na koniec roku 2014 i początek 2015. I tak muszę teraz też wspomnieć, że nawet to 7% to jest więcej od tego co obserwowaliśmy na początku roku 2014. Jednak dalej widać słabości.
Pierwsza błędna decyzja.
Pierwszą sprawą, która położyła się cieniem na samym początku jest decyzja o każdorazowym przyznawaniu aż 5000 środków wymiany wtedy jeszcze na każdego nowego obywatela. Choć była znana wtedy opinia moja, która przedstawiłem wtedy prezydentowi Andrzejowi Swarzewskiemu o błędzie takiego podejścia, on uparł się że tak musi być i wraz z rozwojem będzie to korzystniejsze.
1.Wprawdzie na dzień dzisiejszy, te ok. 400% przy otwarciu RB na mikroświat może wydatnie pomóc to dalej wydaje się, że jest to jeszcze pieśń przyszłości.
2. Rozwój struktur gospodarczych. Oznacza stworzenie takiej ilości możliwości i konieczności korzystania z poszczególnych podmiotów gospodarczych, że przy założeniu zadziałania problem tych 400% bialenów także uległby likwidacji. Za czasów mojej prezydentury miała tym zająć się Komisja majątków lennych, która miała stworzyć system oparty na dobrowolności i premiowaniu aktywności prowadzonej w lennach.
3. Walka z deinflacją za pomocą dewaluacji bialena. Czyli systemowy przepad. Wariant trzeci, ale przy braku sensownego rozwiązania problemu może i wcale nie najgorszy. Dewaluacja nie musi oznaczać klęski prób reform gospodarczych, ale uczynienie jej po prostu bardziej pokazującą faktyczne ruchy w gospodarce, które mają miejsce.
Sądzę, że w wariancie "superoptymistycznym" czyli połączeniu 1 i 2 można by wręcz mówić o skoku bialeńskiej gospodarki i deinflacja w wysokości ok. 400% po prostu w ciągu najbliższych tygodni, miesięcy przeszłaby do v - historii.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.
(-) Jan Kaniewski
(-) Jan Kaniewski

