09.01.2015, 20:54:26
Szanowni Państwo!
Popieram opinie stawiające tezę o większej skuteczności i przydatności organizacji o pewnych specjalnościach nad jedną globalna organizacją. Ja wspomniał Ekscelencja von Witt różnorodność wśród mikronacji sprawia, iż nie we wszystkim chciałyby uczestniczyć, choćby zupełnie biernie. Uczestnictwo w niej stwarza napięcie wewnątrz niektórych mikronacji, które są jakby swą obecnością uczestniczą w dziedzinach które nie są w kręgu ich zainteresowań. Są mikronacje angażujące się można powiedzieć w skali globalnej, kolejne zadowalają się kontaktami wyłącznie w swoim najbliższym kręgu, inne biorą udział w wybranych inicjatywach, a jeszcze inne izolują się na arenie międzynarodowej, sprowadzając swoje uczestnictwo w społeczności międzynarodowej do minimum. I przy takiej różnicy płaszczyzn, luźne specyficzne organizacje skupiają zainteresowanych daną tematyką. Stąd też luźne organizacje zdają się mieć większe szanse na powodzenie.
Popieram opinie stawiające tezę o większej skuteczności i przydatności organizacji o pewnych specjalnościach nad jedną globalna organizacją. Ja wspomniał Ekscelencja von Witt różnorodność wśród mikronacji sprawia, iż nie we wszystkim chciałyby uczestniczyć, choćby zupełnie biernie. Uczestnictwo w niej stwarza napięcie wewnątrz niektórych mikronacji, które są jakby swą obecnością uczestniczą w dziedzinach które nie są w kręgu ich zainteresowań. Są mikronacje angażujące się można powiedzieć w skali globalnej, kolejne zadowalają się kontaktami wyłącznie w swoim najbliższym kręgu, inne biorą udział w wybranych inicjatywach, a jeszcze inne izolują się na arenie międzynarodowej, sprowadzając swoje uczestnictwo w społeczności międzynarodowej do minimum. I przy takiej różnicy płaszczyzn, luźne specyficzne organizacje skupiają zainteresowanych daną tematyką. Stąd też luźne organizacje zdają się mieć większe szanse na powodzenie.

