10.01.2015, 11:55:44
Szczerze mówiąc mam wątpliwości... o ile nie budzi mojego sprzeciwu fakt, że uznanie mikronacji za nieprzyjazną wymaga akceptacji Parlamentu - bo przecież takie sytuacje powinny być wyjątkowe, nie chodzi przecież o to by mnożyć wrogów.
Jak napisałem w zasadzie chyba tylko jedna mikronacja obecnie spełnia bez wątpliwości warunki bycia nam nieprzyjazną (no wiem mało oblatany jestem - może więc się jeszcze jakieś znajdzie), a więc samo uznawanie v-państw za nieprzyjazne może się chyba odbywać za aprobatą Parlamentu. Bo to nie ma być państwo, którego ktoś nie lubi - ale państwo, które bez wątpliwości nam szkodzi i działa jawnie przeciwko nam. Tu chodzi o eliminację kontaktów z rzeczywistym "wrogiem" (jak np. Sarmacja), a nie państwami z którymi się tam w czymś ktoś nie może dogadać.
Natomiast już mam wątpliwości czy wpływ na kształt państwa powinni mieć ludzie, którzy jednocześnie działają w takich wrogich państwach. Ideą projektu jest odsunięcie od możliwości bezpośredniego wpływania na RB ludzi, działających, a więc współpracujących w nieprzyjaznymi nam v-państwami, aby eliminować wpływ tych państw na RB. Jednak parlamentarzyści mają takowy wpływ. Zresztą w przypadku takich państw niekorzystne są również same wypowiedzi na ich forach obywateli RB, pełniących publiczne funkcje - bo mogą być odbierane jako głos państwa (czyli RB), a państwa nieprzyjazne należy ignorować "programowo".
Jak napisałem w zasadzie chyba tylko jedna mikronacja obecnie spełnia bez wątpliwości warunki bycia nam nieprzyjazną (no wiem mało oblatany jestem - może więc się jeszcze jakieś znajdzie), a więc samo uznawanie v-państw za nieprzyjazne może się chyba odbywać za aprobatą Parlamentu. Bo to nie ma być państwo, którego ktoś nie lubi - ale państwo, które bez wątpliwości nam szkodzi i działa jawnie przeciwko nam. Tu chodzi o eliminację kontaktów z rzeczywistym "wrogiem" (jak np. Sarmacja), a nie państwami z którymi się tam w czymś ktoś nie może dogadać.
Natomiast już mam wątpliwości czy wpływ na kształt państwa powinni mieć ludzie, którzy jednocześnie działają w takich wrogich państwach. Ideą projektu jest odsunięcie od możliwości bezpośredniego wpływania na RB ludzi, działających, a więc współpracujących w nieprzyjaznymi nam v-państwami, aby eliminować wpływ tych państw na RB. Jednak parlamentarzyści mają takowy wpływ. Zresztą w przypadku takich państw niekorzystne są również same wypowiedzi na ich forach obywateli RB, pełniących publiczne funkcje - bo mogą być odbierane jako głos państwa (czyli RB), a państwa nieprzyjazne należy ignorować "programowo".
![[Obrazek: 7GVD8cn.jpg]](https://i.imgur.com/7GVD8cn.jpg)
Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.
Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.

