24.01.2015, 22:56:13
Wydaje mi się, że starczy ogłosić śmierć, do czego chyba ja mam największe prawo. Uznamy go za zmarłego na podstawie zaginięcia i nie odnalezienia, urządzimy pogrzeb coś na wzór Warneńczyka a jeśli powróci to odwołamy tę nieszczęsną pomyłkę.
