13.02.2015, 21:13:33
Na mównicę wchodzi Aleksandra Dostojewska, żona zmarłego, de iure Caryca Brodrii, Prezydent Republiki Bialeńskiej. Zabiera głos:
Cytat:Drogi Narodzie! Zgromadzeni goście i przyjaciele!
Spotykamy się dzisiaj w tym smutnym czasie po śmierci Cara Adama Aleksandra, by dokonać jego pochówku i towarzyszyć mu w tej ostatniej drodze. Jest to dla mnie czas trudny, jeden z najczarniejszych w moim życiu…
Adam Aleksander był człowiekiem wielkiego formatu. Starał się być perfekcyjny we wszystkim co robił, był dobrym mężem, ojcem, synem, wnukiem. Był wreszcie dobrym Carem i Ojcem Narodu.
To on wyprowadził nasz Naród z kraju ogarniętego fałszywą rewolucją i grutinowską manipulacją.
Ja starałam i staram się kontynuować jego dzieło. Wiem, ze wiele przede mną, ale możemy dzisiaj przed tą trumną zaświadczyć, że wypełniliśmy testament Adama. Jesteśmy dzisiaj w rdzennej brodryjskiej ziemi, Carstwo znów rozciąga się od Czuwacji po Bałamucję.
Mój mąż opuścił nas w momencie trudnym dla Narodu, jednak śmierć nie wybiera.
Z tego powodu musimy pogodzić się z tym stanem i żyć dalej….
Żyć dalej dla lepszej przyszłości!
Żegnaj Adasiu, żegnaj na zawsze! Już nigdy nic nie będzie takie jak przedtem mój Carze…
W tej chwili istnieje możliwość zabrania głosu przez innych uczestników pogrzebu.
