Zielona Monarchia - debata
#11
Szkoda, że nie widzisz, że to prawo trzyma ten kraj w kupie. Wink Ja jednak wolę sytuację, gdy wszystko jest jasne, a nie samundyjską wioskę, że wódz Unga-bunga decyduje, co wolno i co jak ma wyglądać, a jak ktoś ma jakiś problem, to dostaje kopa i musi uciekać do innej wioski. Oczywiście prawo można zmienić na jakieś bardziej jasne i zrozumiałe, ale jednak przeciętny obywatel może sobie robić co chce i nie musi przeczytać nawet 10% spisanego przez nas prawa. Tak naprawdę jedynymi osobami, które muszą dobrze znać prawo, to policjant (prawo porządkowe), sędzia (prawo karne) i prezydent (wszystko). Nikt inny. Więc ja wciąż to narzekanie traktuję w ten sposób, że po prostu nie akceptujesz tego, że inni bawią się w coś, co według Ciebie jest całkowicie nudne. Ale według mnie niezbędne, choć oczywiście każdy może mieć inne zdanie.
N.N
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości