23.01.2016, 13:58:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.05.2016, 10:30:54 przez Kamil Maciejewski.)
Posty skopiowane ze starego forum. Proszę o pozwolenie moderacji na wstawianie posta pod postem w czasie krótszym niż 5 minut - chcę zachować dane licznika postów:
Kamil Maciejewski usiadł. Przed sobą miał swoją małą ciężarówkę, a pod sobą - trawę. Wysłał już wniosek o rejestrację, więc chciał w końcu rozpocząć pracę. Wiedział, że będzie trudno - infrastruktura w Lahazydii przedstawiała dużo do życzenia nie mówiąc o tym, iż sól którą przewoził wydobywano w górach, a sprzedawano nad morzem. Na brak klientów nie było co narzekać - lahazydzcy kupcy z Argonu chętnie ją kupowali.
- Jak by tu pojechać... - położył ołówek i zaczął myśleć - na drodze będą korki, a jazda bocznymi trasami skończy się katastrofą.
Kamil sam był swoim szefem. Co prawda planował rozbudowę, ale wiedział, że czeka go wiele nieprzespanych nocy przed kierownicą - ze względu na nieprzewidywalność pogody w górach, gdzie wydobywano sól wolał się nie zatrzymywać, a poza miastami nie było parkingów. Zanotował w notesie przebieg swojej trasy i ruszył w drogę do kopalni soli.
http://imgur.com/fNvsmp7
Podczas pisania korzystałem z tej mapy. Jeśli istnieją jakieś aktualniejsze, to przerobię ten post.
Kamil Maciejewski usiadł. Przed sobą miał swoją małą ciężarówkę, a pod sobą - trawę. Wysłał już wniosek o rejestrację, więc chciał w końcu rozpocząć pracę. Wiedział, że będzie trudno - infrastruktura w Lahazydii przedstawiała dużo do życzenia nie mówiąc o tym, iż sól którą przewoził wydobywano w górach, a sprzedawano nad morzem. Na brak klientów nie było co narzekać - lahazydzcy kupcy z Argonu chętnie ją kupowali.
- Jak by tu pojechać... - położył ołówek i zaczął myśleć - na drodze będą korki, a jazda bocznymi trasami skończy się katastrofą.
Kamil sam był swoim szefem. Co prawda planował rozbudowę, ale wiedział, że czeka go wiele nieprzespanych nocy przed kierownicą - ze względu na nieprzewidywalność pogody w górach, gdzie wydobywano sól wolał się nie zatrzymywać, a poza miastami nie było parkingów. Zanotował w notesie przebieg swojej trasy i ruszył w drogę do kopalni soli.
http://imgur.com/fNvsmp7
Podczas pisania korzystałem z tej mapy. Jeśli istnieją jakieś aktualniejsze, to przerobię ten post.

