23.01.2016, 15:03:45
Kamil Maciejewski podniósł oczy z nad listu i spojrzał na funkcjonariuszy:
- Jak panowie zamierzają zapewnić mi ochronę? - spytał.
- Będziemy pana ochraniać do czasu, aż nie dotrze pan do punktu omega-alfa.
Kamil przeraził się. Przed zapadnięciem na realiozę był wojskowym, pisał nawet pracę licencjacką o siłach powstańców marcowych i armii Dżamahiriji Narodów, ale nie mógł zrozumieć, czym jest owe tajemnicze miejsce nazywane "punktem omega-alfa". Zastanawiał się również, czemu pocztowcy używają takiego żargonu. Rozumiał jednakże, iż opór jest bezsensowny, zgodził się więc na eskortę. Zadał tylko jedno pytanie:
- Czemu nie ochraniali mnie, gdy jechałem tutaj?
- Nie było wtedy takiej konieczności. Niestety, w ciągu tych czterdziestu ośmiu godzin terroryści i rabusie zajęli aż osiem naszych posterunków, zdobywając duże ilości zaopatrzenia. Co prawda posterunki te były dwuosobowymi budkami ze szlabanem, a wszyscy ich strażnicy przeżyli, ale nie wolno nam bagatelizować tego problemu.
Kamil przytaknął.
- Jak panowie zamierzają zapewnić mi ochronę? - spytał.
- Będziemy pana ochraniać do czasu, aż nie dotrze pan do punktu omega-alfa.
Kamil przeraził się. Przed zapadnięciem na realiozę był wojskowym, pisał nawet pracę licencjacką o siłach powstańców marcowych i armii Dżamahiriji Narodów, ale nie mógł zrozumieć, czym jest owe tajemnicze miejsce nazywane "punktem omega-alfa". Zastanawiał się również, czemu pocztowcy używają takiego żargonu. Rozumiał jednakże, iż opór jest bezsensowny, zgodził się więc na eskortę. Zadał tylko jedno pytanie:
- Czemu nie ochraniali mnie, gdy jechałem tutaj?
- Nie było wtedy takiej konieczności. Niestety, w ciągu tych czterdziestu ośmiu godzin terroryści i rabusie zajęli aż osiem naszych posterunków, zdobywając duże ilości zaopatrzenia. Co prawda posterunki te były dwuosobowymi budkami ze szlabanem, a wszyscy ich strażnicy przeżyli, ale nie wolno nam bagatelizować tego problemu.
Kamil przytaknął.

