FOTY 2015 - scena
#10
Daniel von Witt - dnia: 28 Sierpień 2015, 17:54:20

Szanowni Gospodarze,
Droga Publiczności,

Na wstępie chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować Gospodarzom Festiwalu za zaproszenie mnie do wzięcia udziału w niniejszych rozmowach wielkich ludzi Mikroświata. Jest dla mnie wielkim zaszczytem móc przebywać między wybitnymi osobistościami, które miały już okazję się tutaj wypowiadać. Cieszy mnie też, że kilka słów od siebie będę mógł skierować do Gości Festiwalu, którzy tradycyjnie, tak jak i rok temu dopisali stawiając się tłumnie w Shimontsen.

Nazywam się Daniel von Witt. Na świat przyszedłem 5 czerwca 2012 roku w dreamlandzkim, nadmorskim mieście Buuren, które przez długi czas było miejscem mojego zamieszkania. Kilka lat później przeniosłem się do malowniczej Alhambry. Wywodzę się z małej rodziny von Wittów o tradycjach wojskowych – mój brat Hans był moim poprzednikiem na stanowisku Marszałka Armii Królewskiej w Dreamlandzie, zaś mój syn Aldarion praktycznie do końca 2013 roku wspinał się konsekwentnie po drabinie wojskowej kariery, po czym zaczął ją z powodzeniem prowadzić w Królestwie Aryunu.

Przez początkowy okres swojej aktywności mikronacyjnej byłem związany wyłącznie z Królestwem Dreamlandu, jednak od roku bieżącego zaangażowałem się również w życie Królestwa Elderlandu. Oba królestwa są ze sobą bardzo silnie związane, choć to Elderland zawsze stoi w cieniu silniejszego Dreamlandu, zwłaszcza w ostatnich miesiącach, gdy wręcz ocierał się o własny upadek. Z tego też względu Królestwo Elderlandu jest raczej słabo znanym państwem, mogąc być kojarzonym głównie z Dreamlandem czy Kongresem Orientyki, o udział w którym na pełnoprawnych zasadach długo walczyło. Wysiłki na tym polu na pewno popłaciły, gdyż w 2016 roku to właśnie Elderland będzie gospodarzem kolejnego Kongresu, a już w tym roku – poprzedzających go szczytów roboczych. Krótkiej prezentacji Królestwa Elderlandu poświęcone będzie nasze stoisko (otwarte dzisiaj lub jutro), dlatego w tym miejscu nie będę o nim opowiadał, przechodząc wprost do tematu sposobów potęgowania zainteresowania odbiorców zewnętrznych życiem danej mikronacji jak i potęgowania aktywności.

I w tym miejscu wypada mi zgodzić się ze wszystkimi przedmówcami. Dyplomacja i kultura są podstawowymi sposobami promowania państw i zbierania obfitych żniw w postaci wysokiej aktywności i napływu nowych mieszkańców. I chociażby ten Festiwal jest na to niezbitym dowodem. Dyplomacja pozwala na zaistnienie i tworzenie stałych więzów pomiędzy państwami, swoistych kanałów komunikacji, przez które „porusza się” nasza aktywność polityczna. Proszę bowiem zauważyć, że państwa, które ograniczają lub przestają uczestniczyć w polityce międzynarodowej tracą na swojej rozpoznawalności i sile w stosunkach międzynarodowych. Takim krajem przez pewien czas było także Królestwo Elderlandu. Tracą również szanse na dodatkową aktywność, o której zaraz powiem. Są również państwa, które od razu zakładają własną izolację na scenie międzynarodowej, nie chcąc wchodzić w kontakty z innymi państwami, co również uważam odbywa się z szkodą dla nich samych w dłuższej perspektywie czasowej.

Coraz mniejszy Mikroświat i coraz lepsze technologie informacyjne dostępne wokół niego, a na które często samych państw wirtualnych, zwłaszcza mniejszych, nie stać pod różnymi względami tworzą nowe środowisko działania, jakie widać w Mikroświecie bardzo wyraźnie. Mikroświat staje się wspólnotą centrów integracyjnych, których można znaleźć dzisiaj pięć i które tworzą się właśnie w celu spotęgowania aktywności i poprawiania swojego bezpieczeństwa. Idąc od zachodu są to: Dreamland, Al Rajn, Sarmacja, Bialenia i Skarland. To właśnie te centra cywilizacji przyciągają w zakres swoich orbit lub wręcz wciągają w swoje struktury państwowe inne mniejsze państwa. Zauważyć warto, że podczas tego wciągania integrowane są ze sobą fora tych państw, przez co czasem rozdrobnione populacje kilku krajów mogą tworzyć większy ruch i aktywność na jednym forum podnosząc przez to atrakcyjność całego centrum cywilizacyjnego. Uważam, że taki właśnie kierunek integracyjny jest naturalnym mechanizmem obronnym mającym na celu nie tylko zachowanie małych krajów w względnej kondycji, ale głównie pobudzanie aktywności wszystkich skupionych w danym centrum cywilizacji. Zyski z takiej polityki są bardzo znaczące: nowe bloki integracyjne (Dreamland, Bialenia i Skarland) po prostu rosną, a czytelnicy ich forów obserwują ożywiony ruch, przez co sami mogą być chętni brać w nim swój udział.

I w tym miejscu pojawiają się olbrzymie możliwości dla działalności kulturalnej: nie dość, że odbiorców kultury jest więcej w takim bloku integracyjnym, to jeszcze uczestników życia kulturalnego zebrać jest łatwiej i może być ich więcej. Dodatkowo biorąc poprawkę w formie wymiany kulturalnej (migracji działaczy kultury między państwami) zyskać można solidne bodźce rozwojowe: nie dość, że aktywność kulturalna nakręca się praktycznie sama i prościej niż w dziedzinie polityki czy ekonomii, to na dodatek jej owoce są o wiele trwalsze tworząc dziedzictwo narodowe, współprzyczyniające się do ugruntowania trwałości danego państwa. Gdyż powiedzmy to jasno: państwo bez kultury nie jest w stanie przetrwać. Cieszę się więc, że eventów kulturalnych o zasięgu globalnym w Mikroświecie nie brakuje, gdyż są one gwarancją nawiązywania trwałych relacji już nie na poziomie państwowym, ale zwykłym – ludzkim. Życzę więc wszystkim, aby takich wydarzeń było jak najwięcej.

Dziękuję.

(-) Daniel markiz von Witt
Lord Strażnik Koronny Elderlandu
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości


Wiadomości w tym wątku
FOTY 2015 - scena - przez Hewret von Thorn - 30.01.2016, 19:47:15



Użytkownicy przeglądający ten wątek: