06.02.2016, 23:36:06
Maciej Kamiński
Dzielnicę imigrancką sugeruję nazwać Victorvinian (od jednego ze słynnych miast emigrantów w mikroświecie, ale z nawiązaniem do poprzednich gospodarzy wyspy), a portowo-biznesową Alfredowo (kto wyłapie tutaj kontekst, dostanie roczny zapas żwiru za darmo - zaznaczę, jest słodko ironiczny i nawiązuje do historii przedinernetowej).
Dzielnicę imigrancką sugeruję nazwać Victorvinian (od jednego ze słynnych miast emigrantów w mikroświecie, ale z nawiązaniem do poprzednich gospodarzy wyspy), a portowo-biznesową Alfredowo (kto wyłapie tutaj kontekst, dostanie roczny zapas żwiru za darmo - zaznaczę, jest słodko ironiczny i nawiązuje do historii przedinernetowej).

