Tomaszewska Arena
#9
W naszym kochanym Paciaciakowie podjęliśmy Boys, grających od dłuższego czasu bez trenera. Mecz rozpoczął się niezwykle szczęśliwie, już w pierwszej minucie Witek Weber trafił do bramki główką, po dośrodkowaniu z rożnego Muryca. W chwilę później sam Muryc próbował ten wyczyn powtórzyć, ale chybił. Szczęście wróciło do niego dwadzieścia minut później, kiedy to nasz nowy nabytek, Krawędź, dokładnie mu podał. Przed przerwą przytrafiło nam się jeszcze jedno trafienie - po podaniu od Kostki sam Krawędź łupnął. Tuż po wznowieniu gry duet Krawędź-Muryc znów ustrzelił. Około sześćdziesiątej minuty wreszcie o akcję pokusili się przeciwnicy, ale piłka poleciała całe metry od bramki. Potem Marlon po raz kolejny przymierzył się do strzału, lecz niestety, trafił w poprzeczkę. Około kwadransa później następną akcję rozpoczął S'olof, który uciekł ongiś do nas z rozpadającego się na kawałki Gute, jednakże, nie przelobował bramkarza przeciwników. Pięć minut przed końcem mogliśmy jednak podziwiać jeszcze jedną bramkę, w wykonaniu Krawędzi (cóż za debiut!), trafionej z rzutu wolnego. Ostatecznie, wygraliśmy spotkanie 5:0, bez kontuzji czy kartek.

W tym czasie zaś, w Karbonowie skromną jedną bramką padli Galaktyczni, mimo, że zaprezentowali się lepiej (statystycznie, bo tak naprawdę zawsze będą gorsi) niż nasi przyjaciele. Podczas meczu miały miejsce dwie poważne kontuzje. Obrona naszych odwiecznych rywali będzie osłabiona przez jakiś czas - świetnie. Natomiast w Bengazi Filozofowie nie dali rady pokonać Nordyków - strzelili wprawdzie gola, ale nie został on uznany, w związku z czym spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Ergo, pod względem liczby punktów zrównaliśmy się z naszymi sojusznikami - prześcignęliśmy ich jednak dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu, co pozwoliło nam wysunąć się na czoło tabeli.

Tymczasem, w znacznie mniej interesującej pierwszej lidze, wszystko odbyło się standardowo - Wojskowi wygrali w Kockowiu 2:0, Korona przegrała w Lisendorffie 4:0, a Królewscy zaskakująco skromnie, ale jednak skopali Robotnika na wyjeździe, 1:0. W tabeli nic się nie zmieniło.

W środę jedziemy na derby do Wolnogradu. Pora zaorać stolicę jak należy - po wiejsku! Trzymamy też kciuki za Szachtar w derbach Jahołdy oraz Filozofów podczas wyjazdu do Shimontsen.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Tomaszewska Arena - przez Maciej Kamiński - 12.04.2014, 13:14:01



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości