10.02.2016, 01:56:21
Witam Pana Wiceprezydenta,
Pozwoliłem sobie do Pana zapukać, bo widziałem, że Pan siedzi tak sam w biurze i się nudzi.
Otóż, ktoś na granicy wbił mi w dowód, że ja mieszkam tam gdzie lord von Haller, a to przecież nieprawda. Na razie zatrzymałem się pod mostem, bo akurat padało i musiałem znaleźć jakiś dach nad głową i będę dopiero szukał miejsca zamieszkania. Czy mógłby mi Pan Wiceprezydent nadać status bezdomnego?
Byłbym wdzięczny, tylko nie wiem, co Wiceprezydent pije...Czy herbatę gorzką czy coś na mleku z płatkami śniegu...
Ukłonił się i wyszedł boso zostawiając ślady stóp.
Pozwoliłem sobie do Pana zapukać, bo widziałem, że Pan siedzi tak sam w biurze i się nudzi.

Otóż, ktoś na granicy wbił mi w dowód, że ja mieszkam tam gdzie lord von Haller, a to przecież nieprawda. Na razie zatrzymałem się pod mostem, bo akurat padało i musiałem znaleźć jakiś dach nad głową i będę dopiero szukał miejsca zamieszkania. Czy mógłby mi Pan Wiceprezydent nadać status bezdomnego?

Byłbym wdzięczny, tylko nie wiem, co Wiceprezydent pije...Czy herbatę gorzką czy coś na mleku z płatkami śniegu...

Ukłonił się i wyszedł boso zostawiając ślady stóp.
