19.02.2016, 17:26:58
W sumie jak już tu jestem, to się wypowiem na powyższy temat.
Obecna słaba kondycja Bialenii jest spowodowana tym samym, dlaczego realna Jugosławia się rozpadła, pomijając czynniki zewnętrzne. Mianowicie oba twory mają wspólne to, iż nie wiadomo w zasadzie jak mają one wyglądać. Odkąd sięgam pamięcią to ile ludzi w Bialenii tyle wizji przyszłości. Myślę, że błędem była improwizacja, której dopuściliśmy się po stowarzyszeniu w Hasselandem. Logika "Mamy Brodrię, mamy Hasseland, walnijmy do tego Lahazydię i będzie dobrze, jakoś się wszystko samo ułoży", okazała się katastrofalna i spowodowała ogólne niezadowolenie wśród społeczeństw mieszkających na terenie RB. Hasseland chce się odłączyć? Jestem w stanie ich zrozumieć, bo prawdę mówiąc jako jeden z głównych inicjatorów stowarzyszenia z nimi pamiętam, że podczas rozmów z Eddardem obiecałem złote góry i jak to będzie wspaniale...koniec końców okazało się, że w Hasselandzie udzielają się tylko Hasselandczycy, choć częściowo w mojej opinii są sami sobie winni, ponieważ nadal było czuć tam hermetyczny klimat i nie mam tutaj na celu ich obrazić czy czegoś w tym stylu. Jeśli zdecydujecie się odejść, to wasz wybór, lecz jestem przekonany, że będziecie tego potem niestety żałować, więc naprawdę przemyślcie tę kwestię kilka razy.
Reasumując jeśli Bialenia chce dalej utrzymać status quasi-mocarstwa, to musi wreszcie obrać jeden kierunek, i uświadomić sobie czym jest i czego chce. Jak widać z gry na kilka frontów nic dobrego nie wynika i nie jesteśmy dalej w stanie robić z siebie kraju wzorowanego na Sarmacji oraz Dreamlandzie, tym samym starając się poszerzać wpływy na Orientycę i innych kontynentach oraz być przywódcą Nordaty, a dodatkowo starać się utrzymać w ryzach samorządy i na siłę je aktywizować. Tak więc, Bialenio czas decyzji!
Obecna słaba kondycja Bialenii jest spowodowana tym samym, dlaczego realna Jugosławia się rozpadła, pomijając czynniki zewnętrzne. Mianowicie oba twory mają wspólne to, iż nie wiadomo w zasadzie jak mają one wyglądać. Odkąd sięgam pamięcią to ile ludzi w Bialenii tyle wizji przyszłości. Myślę, że błędem była improwizacja, której dopuściliśmy się po stowarzyszeniu w Hasselandem. Logika "Mamy Brodrię, mamy Hasseland, walnijmy do tego Lahazydię i będzie dobrze, jakoś się wszystko samo ułoży", okazała się katastrofalna i spowodowała ogólne niezadowolenie wśród społeczeństw mieszkających na terenie RB. Hasseland chce się odłączyć? Jestem w stanie ich zrozumieć, bo prawdę mówiąc jako jeden z głównych inicjatorów stowarzyszenia z nimi pamiętam, że podczas rozmów z Eddardem obiecałem złote góry i jak to będzie wspaniale...koniec końców okazało się, że w Hasselandzie udzielają się tylko Hasselandczycy, choć częściowo w mojej opinii są sami sobie winni, ponieważ nadal było czuć tam hermetyczny klimat i nie mam tutaj na celu ich obrazić czy czegoś w tym stylu. Jeśli zdecydujecie się odejść, to wasz wybór, lecz jestem przekonany, że będziecie tego potem niestety żałować, więc naprawdę przemyślcie tę kwestię kilka razy.
Reasumując jeśli Bialenia chce dalej utrzymać status quasi-mocarstwa, to musi wreszcie obrać jeden kierunek, i uświadomić sobie czym jest i czego chce. Jak widać z gry na kilka frontów nic dobrego nie wynika i nie jesteśmy dalej w stanie robić z siebie kraju wzorowanego na Sarmacji oraz Dreamlandzie, tym samym starając się poszerzać wpływy na Orientycę i innych kontynentach oraz być przywódcą Nordaty, a dodatkowo starać się utrzymać w ryzach samorządy i na siłę je aktywizować. Tak więc, Bialenio czas decyzji!
![[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]](http://i65.tinypic.com/2ecd9ip.jpg)
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
