23.02.2016, 15:29:32
Neksjalizm mikronacyjny
Wykład 2
Jakie nauki mogą być przydatne przy opisywaniu i pomocne przy rozwijaniu mikronacji? Najpierw zastanówmy się, jakie z pewnością nie będą.
Wbrew oczekiwaniom, wirtualne państwa nie dadzą się zanalizować przy użyciu nauk politycznych. Są to twory na tyle małe, że politologia niewiele pomoże. Przy faktycznym braku gospodarki, wszelkie różnice polityczne mogą dotyczyć jedynie sfery idei – i tak naprawdę są jedynie obudową, opakowaniem mikronacji.
W niewielkim stopniu pomoże socjologia, badająca z reguły duże grupy. Małymi grupami zajmuje się raczej psychologia.
Wypada więc skupić się na tym, co w mikronacjach odgrywa znaczącą rolę.
Jednostka – to pojedynczy człowiek lub niewielka grupa buduje wirtualne państwo, a potem je rozwija. Ważne więc, kim są ci ludzie, jakie mają poglądy i umiejętności.
Zasady funkcjonowania niewielkich organizacji – mikronacja to tak naprawdę stowarzyszenie, tylko, że zamiast prezesa ma króla czy prezydenta, a zamiast zarządu – rząd. W istocie więc mikronacja powinna się odwoływać nie do zasad rządzących państwami, a do reguł funkcjonowania NGO-sów, organizacji pozarządowych.
Umiejętności informatyczne – od tych umiejętności zależy, czy mikronacja ma statyczną i prostą stronę internetową oraz skromne forum, czy też coś więcej. To „coś więcej” ubarwia wirtualne państwo, czyni je bardziej atrakcyjnym, ale nie jest bezwzględnie konieczne. Dobry system gospodarczy wzmacnia mikronację, ale też nie jest wymogiem koniecznym.
Badając nauki mikronacyjne będziemy więc przede wszystkim skupiać się na takich, które dobrze opisywać będą rolę jednostek, zasady funkcjonowania mikronacji jako niewielkich i pozorujących państwa organizacji społecznych oraz wpływ umiejętności informatycznych na skuteczność funkcjonowania v-państw. Na boku pozostawimy politologię i socjologię, może tylko zwracając uwagę na rozmaitość politycznych i kulturowych „opakowań” mikronacji.
Wykład 2
Jakie nauki mogą być przydatne przy opisywaniu i pomocne przy rozwijaniu mikronacji? Najpierw zastanówmy się, jakie z pewnością nie będą.
Wbrew oczekiwaniom, wirtualne państwa nie dadzą się zanalizować przy użyciu nauk politycznych. Są to twory na tyle małe, że politologia niewiele pomoże. Przy faktycznym braku gospodarki, wszelkie różnice polityczne mogą dotyczyć jedynie sfery idei – i tak naprawdę są jedynie obudową, opakowaniem mikronacji.
W niewielkim stopniu pomoże socjologia, badająca z reguły duże grupy. Małymi grupami zajmuje się raczej psychologia.
Wypada więc skupić się na tym, co w mikronacjach odgrywa znaczącą rolę.
Jednostka – to pojedynczy człowiek lub niewielka grupa buduje wirtualne państwo, a potem je rozwija. Ważne więc, kim są ci ludzie, jakie mają poglądy i umiejętności.
Zasady funkcjonowania niewielkich organizacji – mikronacja to tak naprawdę stowarzyszenie, tylko, że zamiast prezesa ma króla czy prezydenta, a zamiast zarządu – rząd. W istocie więc mikronacja powinna się odwoływać nie do zasad rządzących państwami, a do reguł funkcjonowania NGO-sów, organizacji pozarządowych.
Umiejętności informatyczne – od tych umiejętności zależy, czy mikronacja ma statyczną i prostą stronę internetową oraz skromne forum, czy też coś więcej. To „coś więcej” ubarwia wirtualne państwo, czyni je bardziej atrakcyjnym, ale nie jest bezwzględnie konieczne. Dobry system gospodarczy wzmacnia mikronację, ale też nie jest wymogiem koniecznym.
Badając nauki mikronacyjne będziemy więc przede wszystkim skupiać się na takich, które dobrze opisywać będą rolę jednostek, zasady funkcjonowania mikronacji jako niewielkich i pozorujących państwa organizacji społecznych oraz wpływ umiejętności informatycznych na skuteczność funkcjonowania v-państw. Na boku pozostawimy politologię i socjologię, może tylko zwracając uwagę na rozmaitość politycznych i kulturowych „opakowań” mikronacji.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.

