25.02.2016, 21:44:09
Irmina która jak zwykle spóźniła się na kolację, weszła bardzo po cichu starając się nikomu nie przeszkadzać w konsumpcji kolacji. Miała nadzieje ze Król i z tego co było jej wiadomo nowy Manduraj zrozumieją i nie poczytają jej to za zniewagę ich Majestatów. Irmina weszła i nie mogła się nadziwić wystrojowi sali. W końcu król dorwał normalnego projektanta - pomyślała w duchu. Podeszła do wolnego miejsca i zaczęła konsumować te wszystkie pyszności jakie wjechały na stoły. Miała nadzieje ze w tej chwili Król Eddard nie patrzy na nią.

