Czy III Rzeczpospolita umiera na naszych oczach?
#49
Autocytat:
Cytat:W Polskim Towarzystwie Ekonomicznym jest kilku starszych profesorów, siłą rzeczy wyrosłych w komunie, z lektury prac których wynika, że tempo wzrostu gospodarczego Polski w wariancie kontynuacji socjalistycznej gospodarki byłoby takie samo jak w wyniku dewastacji lat 90. Proszę również przejrzeć dane dotyczące spraw społeczno-gospodarczych okresu PRL. Banialuki WKW opowiada o braku wzrostu! W PRL rosła produkcja (którą kierowano do ZSRR w znacznej części), rosła liczba ludności (sam jestem z wyżu demograficznego końca lat osiemdziesiątych i kiedy liczebność mojego rocznika porównuję z rocznikiem mojego o 10 lat młodszego brata to widzę jak kapitalizm kompradorski zachęcił ludzi do posiadania dzieci Smile ).
oraz wyjaśnienie z "Podstawowe założenia długookresowej strategii rozwoju Polski" prof. Zdzisława Sadowskiego (tekst opublikowany w czasopiśmie "Ekonomista" nr 2, 1993):
Cytat:Doświadczenie polskie wskazuje, że w latach 1983-1988, przy łagodnej ewolucji strukturalnej wynikającej z realizowanej wówczas reformy systemu gospodarczego, w bardzo trudnych warunkach wynikających ze znacznego obciążenia obsługą długu zagranicznego, osiągnięto jednak przeciętne roczne tempo wzrostu dochodu wytworzonego na poziomie około 4,5%. Pozwala to uznać za ostrożne założenie, że w wariancie ewolucyjnym możliwe do utrzymania przeciętne roczne tempo wzrostu wyniosłoby 2,5%. Przy takim tempie dochód narodowy byłby wyższy w stosunku do roku bazowego po ośmiu latach o około 22%, zaś po 16 latach o około 49%.

Na podstawie doświadczenia lat 1989-1992 można stwierdzić, że w rozpoczęty wówczas wariant radykalny spowodował ostry spadek produkcji, wyrażający się ostatecznie spadkiem PKB o 11,6% w 1990 r. oraz o dalsze 7% w 1991 r., przy prawdopodobnym spadku jeszcze o 2% w 1992 r., co daje łącznie spadek o około 20% w ciągu 3 lat.

Załóżmy, że w 1993 r. rozpocznie się stopniowy wzrost produkcji z niskiego poziomu. Załóżmy, że wzrost ten osiągnie początkowo tempo 2%, a potem uda się je przyspieszyć do 5% w 1994 r. i utrzymać na tym poziomie w następnych latach. Przy tych założeniach poziom PKB z roku bazowego zostanie ponownie osiągnięty po 8 latach od rozpoczęcia programu (gdy w wariancie drugim będzie się wyrażał wskaźnikiem 122), po 10 latach PKB będzie wyższy od bazowego o 10% (gdy wskaźnik w wariancie drugim wynosi 128) i dopiero po 16 latach wzrośnie o 49%, czyli zrówna się z poziomem z wariantu drugiego.

Warto zauważyć, że podobny rachunek przeprowadzony na początku 1990 r., przy założeniu, że głęboka recesja będzie trwała tylko rok, pozwoli oczekiwać zrównania poziomu PKB w obu wariantach przy założonych parametrach po 9 latach.

Do zrównania poziomów należałoby dodać następny okres rekompensowania strat poniesionych wskutek wyprzedzania wariantu "szybkiego" przez ewolucyjny w ciągu lat 16.

Przedstawione rozumowanie opiera się na założeniach korzystnych dla wariantu pierwszego. Nie uwzględnia bowiem tego, że w wyniku ewolucyjnych zmian systemowych w ciągu 16 lat w wariancie drugim można by dojść do podobnych warunków, jakie w wariancie pierwszym pozwoliły założyć przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego od 1994 r. Tak więc również w wariancie drugim można by się spodziewać przyspieszenia tempa wzrostu ponad przyjęte 2,5% rocznie.

(...)

W sytuacji polskiej przyjęcie wariantu radykalnego oznaczało coś więcej niż przejściowy spadek produkcji. Oznaczało wejście na tor destrukcji części potencjału gospodarczego w imię likwidowania obszarów nieefektywnych. Po trzech latach wciąż otwarte pozostaje pytanie, w jaki sposób i w jakiej perspektywie czasowej można oczekiwać stworzenia na to miejsce nowego, wysokoefektywnego potencjału.
Innymi słowy: kontynuacja ewolucji socjalizmu, która zaczęła się po stanie wojennym i zakładanie, że taka gospodarka będzie rosła tylko o 2,5% rocznie (co w porównaniu np. z Białorusią jest ostrym niedoszacowaniem) spowodowałoby, że bez strat kapitałowych i szoku społecznego udałoby się osiągnąć taki sam poziom wzrostu PKB po 16 latach, jak przy założeniu 5% wzrostu PKB w wariancie radykalnej transformacji, którą realizowano faktycznie. Tyle tylko, że w wariancie ewolucji nie zostałby rozkradziony i zniszczony potencjał gospodarczy wielu branż, gdyż w jego miejsce nie powstało nic nowego.

(-) Daniel von Witt
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości