10.03.2016, 00:06:55
Rzecz w tym, że Zanik, Fiodor, czy nawet ja moglibyśmy sobie mówić co chcemy, gdyby ten kraj w był dobrej kondycji psychicznej. Ale WR-BPD dąży do tego, żebyśmy wszyscy się kochali i trwali w potężnym uścisku miłości. I czy to na pewno Śniady zaczął jakieś tendencje antyhasselandzkie? Być może, nie pamiętam. Ale chyba było tak, że opozycja przeciwko WR została okrzyknięta antyhasselandzką i w części dała to sobie wmówić.
Ja w dalszym ciągu nie jestem antyhasselandzki. Ale rzeczywiście, nie popieram zmian, które zaszły w Bialenii od chwili mojego odejścia z Pałacu. Oczywiście nie mam wątpliwości odnośnie ich legalności itd.. Większość Bialenii chciała takiego państwa, więc mogę się z tym jedynie pogodzić. Nie mam jednak zamiaru dostosować się do systemu w którym o człowieku świadczy, ile "lajków" zdobędzie.
Oczywiście nie o tę jedną funkcję na forum tu chodzi, ale o ogólne zmiany społeczne jakie tu ostatnio zaszły (zmiany prawne są mniej ważne, w Bialenii nikt nigdy nie przejmował się systemem prawnym; denerwuje mnie jedynie to, że nie mogę zasiadać w Parlamencie). Ja już mieszkałem w mikronacji, w której społeczeństwo funkcjonowało tak, jak teraz Bialenia. Jakoś za nim nie tęskniłem, więc przykro mi, że znowu muszę się z tym męczyć. Ale chyba niedługo przestanę.
Jeśli odejdę z Bialenii, to definitywnie rozstanę się z całym Pollinem. Kolejnej próby tworzenia nowej jakości nie podejmę.
Ja w dalszym ciągu nie jestem antyhasselandzki. Ale rzeczywiście, nie popieram zmian, które zaszły w Bialenii od chwili mojego odejścia z Pałacu. Oczywiście nie mam wątpliwości odnośnie ich legalności itd.. Większość Bialenii chciała takiego państwa, więc mogę się z tym jedynie pogodzić. Nie mam jednak zamiaru dostosować się do systemu w którym o człowieku świadczy, ile "lajków" zdobędzie.
Oczywiście nie o tę jedną funkcję na forum tu chodzi, ale o ogólne zmiany społeczne jakie tu ostatnio zaszły (zmiany prawne są mniej ważne, w Bialenii nikt nigdy nie przejmował się systemem prawnym; denerwuje mnie jedynie to, że nie mogę zasiadać w Parlamencie). Ja już mieszkałem w mikronacji, w której społeczeństwo funkcjonowało tak, jak teraz Bialenia. Jakoś za nim nie tęskniłem, więc przykro mi, że znowu muszę się z tym męczyć. Ale chyba niedługo przestanę.
Jeśli odejdę z Bialenii, to definitywnie rozstanę się z całym Pollinem. Kolejnej próby tworzenia nowej jakości nie podejmę.
N.N


