15.03.2016, 10:54:01
(15.03.2016, 09:24:51)Piotr Pawel I link napisał(a):Taka reakcja wskazywać może, że moja obserwacja jest słuszna. Jeżeli jest Wasza Wysokość w stanie zaprzeczyć temu, że (1) Hasseland nie korzysta na przynależności do Bialenii, w tym na forum i serwerze oraz na formalnej podległości temu państwu; jak również temu, że (2) Hasseland nie używa klonów odkąd przynależy do ludnej Bialenii, w której używanie klonów dla poprawiania sytuacji państwa mija się z celem i jest na dodatek przestępstwem zagrożonym karą śmierci, to wycofam słowa tu przez Waszą Wysokość zacytowane.Cytat:Hasseland przylepił się do Bialenii jak rzep do psiego ogona, bo było to dla niego korzystne (z wielu powodów, choćby dlatego, że nie trzeba tu używać klonów, gdyż ludzi jest sporo, więc ruch tworzy się sam, a nie trzeba go sztucznie generować by przetrwać). Hasseland ssał jak kleszcz-nosiciel boreliozy: z jednej strony żarł i rósł, a z drugiej zatruwał nosiciela,
Panie von Witt! Po tej wypowiedzi przestał Pan być chłodnym, rzeczowym obserwatorem i komentatorem, a pokazał się jako nienawidzący Hasselandu podżegacz. Pomijam porównania; raz Bialenia jest psem, a Hasseland ogonem, a raz Bialenia ogonem, a Hasseland rzepem - widać, że słownictwo ma Pan skromne, a używanie takich porównań wynika z bezsilnej, zapiekłej złości. Pańska wizja Hasselandu - zła i mojej osoby jako jakiegoś Wujka Samo Zło (połączenie Stalina, Hitlera, Jamesa Bonda i Hansa Klossa?), jest ponuro-śmieszna.
Stawiam tezę, że działa Pan jako agent nieznanych sił, których celem jest skłócenie Bialenii z Hasselandem, doprowadzenie do podziału i zniszczenia obu mikronacji. Pytam więc: czemu chce Pan zniszczyć Bialenię? Dlaczego jest Pan wrogiem Bialenii? Bo czemu nienawidzi Pan Hasselandu - nie pytam, gdyż i tak Pan nie odpowie.
Czyim jest Pan agentem, Panie von Witt?
Czasami te wypowiedzi Waszej Wysokości są też takie, no na wpół głupie po prostu, trzeba to powiedzieć, gdyż zamiast skupić się na sensie metafory "przylepić się jak rzep do psiego ogona" lub "ogon merda psem" to Wasza Wysokość rozkminia, dlaczego Bialenia jest raz psem, a raz ogonem, którym był Hasseland. Głupszych interpretacji to ja od niektórych nawiedzonych artystów studiujących różne wiersze nigdy nie słyszałem, a co dopiero przy tak prostych i oczywistych porównaniach opisywanych sytuacji.
A jaki mogę mieć obraz Hasselandu, skoro w ciągu ostatnich dwóch lat ten: hodował klony i udawał, że tego nie robi, zaatakował inne słabsze aktywnościowo państwo (Solardię) kopiując ząb w ząb agresywną politykę sarmacką, dokonywał bezprawnego rozbioru ziem niczyich Orientyki, a teraz usadowił Waszą Wysokość w uprzywilejowanej pozycji w Bialenii, która się Waszej Wysokości nie należy, skoro Konstytucja Bialenii nie przewiduje istnienia kast. To faktycznie, na tej podstawie powinienem wychwalać Hasseland pod niebiosa i cieszyć się z tego, z jakim wspaniałym państwem zależnym mamy do czynienia na Pollinie.
Wasza Wysokość ma prawo stawiać swoje tezy, ale są one po prostu śmieszne. Powiem może tak: dobrze, że napisałem swój artykuł i wdałem się w tutejszą dyskusję o sytuacji w Bialenii, bo zawsze mogę być teraz kozłem ofiarnym i winnym tego co się w Bialenii i Hasselandzie dzieje. Niech mnie Wasza Wysokość nie rozbraja tymi głupotami. Wasze słowa o agenturze brzmią tak, jakby już nawet nikomu z zagranicy nie wolno było odezwać się na temat sytuacji w waszych krajach. Nie dość, że zabraniacie swoim obywatelom odzywania się nie tak jak Wasza Wysokość sobie tego życzy, to jeszcze ludziom z zagranicy będziecie mówić, żeby się nie odzywali i nie krytykowali niektórych person, bo jeśli to zrobią to są agentami.
Śmiech, śmiech, śmiech - to moja reakcja na słowa o agencie

(-) Daniel von Witt

